Golden State Warriors stoją nad przepaścią. Three-peat mogą zdobyć już tylko w jeden sposób – wygrywając pozostałe trzy mecze finału. Nie jest to zadanie niewykonalne, ale patrząc na dyspozycję mistrzów z ostatnich meczów – są w poważnych tarapatach.

 

Zawodnicy Steve’a Kerra sprawiają wrażenie zmęczonych. Poza tym brakuje im odpowiedzi na całą energię i talent, jakimi rzucili się na nich Toronto Raptors. Dotąd jedna z najlepiej zorganizowanych drużyn w lidze nie potrafi grać regularnej koszykówki przez choćby jedną kwartę. Powrót Klaya Thompsona w meczu numer cztery nie zrobił różnicy, jakiej oczekiwano, ale w dużej mierze wynikało to z mizernej postawy jego kolegów. Nadal nie wiemy, czy Kevin Durant zagra w Toronto i czy w ogóle zagra, jeśli Warriors uda się mimo wszystko przedłużyć serię. Czy jego ewentualny powrót odmieniłby losy tej serii? Czy jeden zawodnik byłby w stanie pociągnąć drużynę przeciwko tak dobrze przygotowanemu przeciwnikowi?

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Według Jalena Rose’a – nie zobaczymy KD w pozostałych meczach finału. Rose oglądał jego trening i twierdzi, że byłby zaskoczony, gdyby Warriors się na to zdecydowali. Tuż przed kontuzją, które doznał w trzecim meczu serii z Houston Rockets, KD był jednym z najlepszych graczy play-offów notując prawie 35 punktów co mecz. Bez wątpienia był najbardziej wartościową postacią swojej drużyny. Warriors na przekór zaczęli wygrywać bez niego, więc powstała narracja sugerująca, że dadzą sobie radę… Raptors udało się jednak odsłonić niemal wszystko, co było nie tak z drużyną mistrzów. Nagle Duranta zaczęło brakować i dyskusja wokół jego gry uległa drastycznej zmianie. Teraz w jego powrocie upatruje się dla GSW jedynej szansy na odwrócenie losów serii.

Od momentu dołączenia Duranta do drużyny, Warriors nie przegrali rundy w play-offach. Teraz są najbliżej. W zasadzie – Kerr może stwierdzić, że niewiele ma do stracenia i jeśli Durant otrzymałby od sztabu medycznego zielone światło, zapewne dostałby także swobodę działania już na parkiecie. KD najlepiej czuje się w izolacjach i tutaj starałby się stworzyć swoją przewagę. Ciekawie byłoby zobaczyć, jak zareagowałaby na to defensywa Raptors – dotąd funkcjonująca bardzo efektywnie. Na koniec zostawiamy Was z bardzo prostą ankietą, która pomoże ocenić, czy czytelnicy MVP postrzegają Duranta jako game-changera najwyższej klasy, czy tym razem wyzwanie jest po prostu nie do przejścia…

Zobacz także: Rondo chciał pomóc LeBronowi
fot. Getty Images
Michał Kajzerek
@mkajzerek