Do nieco niezręcznej sytuacji doszło podczas treningu Golden State Warriors. Steve Kerr chciał porozmawiać z dziennikarzami, utrudniała mu to jednak muzyka puszczana na parkiecie przez Draymonda Greena. Dziennikarzy zdziwił fakt, że skrzydłowy Warriors zignorował prośby trenera o jej ściszenie.

 

Wszyscy znamy temperament zarówno Greena jak i Kerra. Obaj panowie niejedno wspólnie przeszli, to też domyślamy się, że taka sytuacja to dla nich codzienność. Kiedy jednak myślimy już, że wiemy jak bardzo uparty jest Draymond, on po raz kolejny dolewa oliwy do ognia. Twarz Kerra wyraźnie mówi, że radzenie sobie z nim na co dzień nie należy do łatwych zadań.

Warriors będą próbowali zakończyć serię z Clippers dziś w nocy w Los Angeles. Ich potencjalni rywale w drugiej rundzie, Houston Rockets, najwyraźniej nie mają wątpliwości jakim wynikiem zakończy się to spotkanie.

Game 6 o 4:00 naszego czasu.

Czytaj także: LeBron znów najpopularniejszy!