Fatalne wieści z obozu Warriors. Przedstawiciele klubu mają powody, by myśleć, że kontuzja Duranta jest dużo poważniejsza od tej, którą leczył przez ostatni miesiąc.

 

Z mediami po meczu rozmawiał GM Warriors, Bob Myers.

To kontuzja Achillesa. Nie wiem jak bardzo poważna. We wtorek będzie miał prześwietlenie. Po czterech tygodniach pracy ze sztabem medycznym, z wypowiedzi lekarzy i wszystkich badań wydawało się, że rehabilitacja przebiegła dobrze.

Z kontuzjami bywa tak, że kiedy jedna część ciała zawodzi, inne muszą wykonywać za nią robotę. Nikt nie mógł spodziewać się, że wracając po kontuzji łydki, Durant nabawi się tak poważnego urazu.

Został dopuszczony do gry. To była wspólna decyzja. Nie powinno się nikogo obwiniać, ale jeśli musicie, obwiniajcie mnie. To do mnie należała ostatnia decyzja. Powiem Wam coś o Kevinie Durancie. Kocha grać w koszykówkę i jeśli ktoś myśli, że nie chciał wracać na parkiet, to się myli.

O sytuacji zdrowotnej Duranta będziemy informować na bieżąco.

Grzegorz Kordylas
fot.  Scott Strazzante/The Chronicle
Czytaj także: Dwie trójki, które przesądziły!