Kevin Garnett skończył zawodową karierę, ale nadal pozostaje blisko NBA. Występy przed kamerą w programie ,,Area 21″, czy ,,Inside The NBA” mu jednak nie wystarczają. Swoją miłość do gry postanawia przelać także na młodszych kolegów. Niedawno odwiedził podczas treningu Milwaukee Bucks.

 

Nie był to pierwszy raz, gdy KG odwiedził Milwaukee Bucks i dawał rady m.in. Giannisowi Antetokounmpo i Thonowi Makerowi. Z powyższą dwójką Garnett trenował także rok temu w Los Angeles. Center Bucks, Thon Maker, nie ukrywał szacunku dla 41-latka;

Od razu po przyjeździe wspomniał o tym, że oglądał filmy z naszymi akcjami. Mówił rzeczy w stylu: ,,Widziałem Was w akcji. Musicie poprawić to, pozbyć się tamtego” itd. Wtedy myślisz sobie: Ok, więc Kevin Garnett spędza czas oglądając Cię w akcji i stara się dawać Ci rady odnośnie twojej gry. Coś pozytywnego, lub coś, co pomoże Ci ją poprawić. To wielka rzecz. Trzeba się więc skoncentrować, uważać na to, co mówi i wziąć się do roboty.

Zaliczyłem powolny start [sezonu], ale dziś miałem okazję przyjrzeć się swoim błędom, gdy rozmawialiśmy i pracowaliśmy nad kilkoma rzeczami. Chodzi o podejście. Kiedy masz odpowiednie podejście, Twoje ciało automatycznie wie, co ma robić, ile pracy trzeba wykonać. To coś, czego brakowało mi wcześniej, ale teraz dochodzę do właściwej formy.

KG ma koszykówkę we krwi i chce nią zarazić jak najwięcej osób. Milwaukee Bucks nie są jedynym zespołem, który korzysta z jego pomocy. Od czasu do czasu Garnett współpracuje także z Los Angeles Clippers. Co tu dużo mówić – jego podejście do gry, doświadczenie i umiejętności są dla młodszych zawodników na wagę złota.

Grzegorz Kordylas
Czytaj także: Michael Jordan, Magic Johnson i inni grają na planie Space Jam!