Jeden z bohaterów Game 1 przeciwko Houston Rockets, Klay Thompson, po spotkaniu zaproszony został do studia TNT, gdzie odpowiedział na kilka pytań. Ostatnie z nich, autorstwa Charlesa Barkleya, pewnie każdemu z nas nasuwa się, gdy myśli o Golden State Warriors.

 

Kiedy wymieniamy gwiazdy Dubs, nazwisko Thompsona znajduje się za Currym i Durantem. Czasami także za Draymondem Greenem. Z tego względu Charles Barkley zapytał Klaya, czy czuje się przez to niedoceniany. Odpowiedź 28-latka była tak bardzo w jego stylu, jak to tylko możliwe.

Nie obchodzi mnie to. Zarabiam wielkie pieniądze, gram we wspaniałej drużynie w Bay Area i rok w rok walczymy o mistrzostwo NBA. To bardzo trudne, wielu zawodników nigdy nie miało okazji być w takim miejscu. Jestem wdzięczny, że mogę być częścią drużyny. Od pierwszego dnia jestem Wojownikiem. Jestem bardzo szczęśliwy, robimy tu wspaniałe rzeczy.

I jak tu nie doceniać Klaya?

Thompson trafił dziś 6 z 15 oddanych rzutów za 3 i zdobył 28 punktów. W tych play-offach Dubs mogą liczyć z jego strony na ponad 21 punktów na mecz i 38% trafień z dystansu.

Bez względu na to, czy w środowisku koszykarskim uznajemy go za gracza niedocenianego, jest filarem drużyny i wygląda na to, że pozostanie nim na dłużej. W przyszłym roku Klayowi kończy się kontrakt, jednak obrońca Dubs najprawdopodobniej zdecyduje się na nieco mniejszy kontrakt, by drużyna mogła pozostać w obecnej formie. Tak samo postąpił choćby Kevin Durant, gdy po spotkaniu w The Hamptons postanowił dołączyć do Golden State Warriors.

Dobrze być Klayem Thompsonem.

Znalezione obrazy dla zapytania klay thompson slam cover

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Grzegorz Kordylas
fot. TNT/Youtube
Czytaj także: Schroder odejdzie z Hawks?