Draymond Green uwielbia prowokować fanów przeciwnych drużyn. Rok temu podczas celebrowania mistrzostwa na jego koszulce można było zobaczyć napis Quickie. Tym razem poszło jeszcze szybciej, a na t-shircie zagościło inne nawiązanie do Cleveland Cavaliers.

 

Pamiętacie, gdy Cavs zaczęli wygrywać w listopadzie i zaczęli wrzucać na swoje profile zaciśniętą pięść i inne motywy znane z bajki Artur? 

Mood Forever…. 👑#StriveForGreatness🚀

A post shared by LeBron James (@kingjames) on

#Mood #LJChanningIT

A post shared by dwyanewade (@dwyanewade) on

Oto odpowiedź Greena po Finałach NBA:

 

 

Draymond nie był jedynym, który wpadł na pomysł, by dogryźć LeBronowi. Wtórowała mu…policja eskortująca paradę w Oakland.

Całą historię z koszulkami tak naprawdę rozpoczął sam James. Kiedy w 2016 roku Cavs odrobili 1-3 i wygrali mistrzostwo, LeBron wysiadł z samolotu w koszulce Ultimate Warrior:

Rok później Green odpowiedział napisem Quickie, którą luźno przetłumaczyć można jako ,,szybki numerek”, nawiązując do szybkiej roboty Warriors i Finałów wygranych w pięciu meczach.

Poza parkietem James i Green pozostają w dobrych relacjach, a nawet współpracują przy projekcie Uninterrupted. Kilka dni temu Green wypowiedział się na temat plotek mówiących o przenosinach LeBrona do nowego klubu, m.in. do Golden State.

Myślę, że gdyby LeBron przeniósł się do Golden State, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że ja byłbym już gdzieś indziej.

Grzegorz Kordylas
fot. NBA TV/Twitter
Czytaj także: Asystent Caseya trenerem Raptors!