Jeff Teague w wygranym przez Minnesotę Timberwolves meczu z Denver Nuggets, doznał kontuzji kolana. Uraz jest poważny, choć mogło się to skończyć dla zawodnika znacznie gorzej. Odpocznie przez kilka kolejnych tygodni.

 

Sytuacja miała miejsce w końcówce czwartej kwarty wygranego przez Wolves meczu z Bryłkami. W walce o bezpańską piłkę, Gary Harris przewrócił się na kolano Jeffa Teague’a i te wygięło się w nienaturalny sposób. Zawodnik z grymasem bólu leżał na parkiecie. Opuścił go o własnych siłach, choć wyraźnie miał problem z położeniem ciężaru na lewą nogę. Wolves wiedzieli, że to uraz kolana. Nie wiedzieli jak poważny.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Prześwietlenie wykazało zwichnięcie więzadła, a to zazwyczaj oznacza około czterech tygodni odpoczynku. Zespół wolał nie określać, ile dokładnie potrwa przerwa zawodnika, ale końcówka stycznia/początek lutego to moment, w którym zapewne Teague będzie starał się wrócić do rywalizacji. Wszystko rzecz jasna zależy od rehabilitacji. Więzadło musi się zagoić, a tego procesu nie można ani przyspieszyć, ani skrócić.

Miejsce Teague’a w pierwszej piątce przejmie Tyus Jones. W takim układzie, Tom Thibodeau kwestie rozegrania przerzuci także na Jamala Crawforda, Jimmy’ego Butlera czy Andrew Wigginsa. Wolves w pierwszym meczu bez Teague’a przegrali na wyjeździe z Milwaukee Bucks. Jeff w 31 meczach sezonu, notował na swoje konto średnio 13,4 punktu, 3,1 zbiórki, 7,3 asysty i 1,5 przechwytu trafiając 44,7 FG% i 37,5 3PT%.

Zobacz także: Wielki powrót Celtics

fot.
Michał Kajzerek
@mkajzerek