Wrócił do gry po dwóch meczach absencji i w drugiej kwarcie nabawił się poważnego urazu. Kris Dunn ma do tej pory okropnego pecha i nie potrafi ustabilizować swojej pozycji. Znów czeka go przerwa.

 

Nie zagrał w dwóch meczach otwierających rozgrywek 2018/2019 z powodu narodzin dziecka. Wrócił na spotkanie z Dallas Mavericks i w drugiej kwarcie doznał kontuzji kolana. Mecz dograł, ale niestety po wszystkim sztab medyczny zdiagnozował u Dunna naciągnięcia więzadła w kolanie. To oznacza, że zawodnik Chicago Bulls potrzebuje około 4/6 tygodni przerwy. Nie potrafi Dunn złapać dobrego rytmu. Szkoda tym bardziej, że miał naprawdę dobry pre-season funkcjonując jako generał gry.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

W trakcie jego nieobecności, obowiązki związane z grą na piłce przejmą Cameron Payne i Ryan Arcidiacono. Zespół w międzyczasie dokooptował Shaquille’a Harrisona. Jako play-maker gra również Zach LaVine. Dunn powinien być gotowy do gry w okolicach początku grudnia. Byki otworzyły rozgrywki trzema porażkami z rzędu.

Zobacz także: Rondo o CP3
fot. Mike DiNovo-USA TODAY Sports
Michał Kajzerek
@mkajzerek