Dopiero co stał się twarzą bostońskiej koszykówki, a media i fani już widzieli go w innym zespole. Kyrie Irving podczas kilku ostatnich miesięcy łączony był z wieloma drużynami, a plotek na ten temat było tyle, że trudno było się nie zastanawiać, które z nich są prawdziwe. Dziś Kyrie zadał im ostateczny cios i przyznał, że nigdzie się nie wybiera.

 

Trudno, żeby było inaczej – miał przed sobą kilkunastotysięczną publikę w TD Garden. Nie ma to jednak żadnego znaczenia – według Shamsa Charanii, Irving rozmawiał w ostatnich tygodniach z zarządem klubu o długoterminowych planach. Umowa kończy mu się po tym sezonie (sezon 19/20 to opcja zawodnika), jej przedłużenie powinno nastąpić więc w najbliższych miesiącach.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Tak Kyrie wprowadza TD Garden w ekscytację, zanim w ogóle sezon się rozpoczął:

W niedawnym wywiadzie dla Rachel Nichols Kyrie powiedział:

Kto nie chciałby być tego częścią? Kto nie chciałby grać w jednej drużynie z Jaylenem Brownem, Jaysonem Tatumem, Alem Horfordem, Gordonem Haywardem? Ludzie cały czas pytają czemu nie zwiążę się z Celtics na dłużej? Póki co chodzi o finanse.

Wygląda jednak na to, że fani Celtics mogą spać spokojnie. My tymczasem czekamy na to, jak C’s, którzy bez Irvinga i Haywarda awansowali do Finałów Konferencji, będą grać w pełnym składzie.

fot.Lance King/Getty Images
Czytaj także: Kolejny krok Oladipo?