Ostatnie doniesienia z obozu Los Angeles Lakers sugerują, że Los Angeles Lakers ze swojego lidera będą korzystać na jedynce. LeBron James dotąd funkcjonował jako tzw. point-forward, czyli rozgrywający z pozycji skrzydłowego.

W zespole zaszły spore zmiany. Musimy pamiętać, że oprócz personelu na parkiecie, zmienił się także sztab szkoleniowy. Nowym head-coachem Los Angeles Lakers został Frank Vogel, a pomagał będzie mu Jason Kidd. Trudno przewidzieć zatem, jak to będzie w LA funkcjonować. Vogel jest znany ze swojego defensywnego stylu. Dzięki niemu kilka lat temu zaprowadził Indianę Pacers naprawdę głęboko w play-offach i był bardzo bliski wyeliminowania LeBrona Jamesa. Niewykluczone, że obrona będzie dla nowego head-coacha priorytetem, a reszta… jakoś się ułoży.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Teraz słyszymy pogłoski wskazujące na to, że Lakers wykorzystają LeBrona Jamesa na pozycji rozgrywającego. Co to oznacza dla Rajona Rondo? Najprawdopodobniej to, że będzie wchodził na parkiet z ławki rezerwowych i to w momentach, w których LBJ będzie potrzebował złapać oddech i pograć bez piłki. LBJ w karierze notował średnio 7 asyst na mecz, więc nie ma wątpliwości co do tego, że w nowej roli sobie poradzi. Pytanie, jak obsadzone zostaną pozostałe pozycje? Pewniakami do gry w pierwszym składzie są Anthony Davis, Danny Green i Kyle Kuzma. Resztę zapewne rozwiąże obóz przygotowawczy.

Zobacz także: Ile warto poświęcić?
fot. Fernando Medina/NBAE via Getty Images
Michał Kajzerek
@mkajzerek