Wszystko można powiedzieć o seniorze rodziny Ball, z wyjątkiem tego, że nie ma pomysłu na swoich synów. LaVar, który kilka miesięcy temu wysłał dwóch młodszych synów, by ci grali zawodowo na Litwie, przyznał, gdzie widzi ich w niedalekiej przyszłości.

 

Taka wypowiedź nie mogła przejść bez echa:

Chcę, żeby cała trójka grała dla Lakers. Ale jeśli tak się nie stanie, już wam mówię, co nastąpi. Jeśli nie wybiorą Gelo w tym roku, sprowadzę go z powrotem na Litwę, żeby przez następne dwa lata grał razem z Melo. Lonzo będzie podczas swojego trzeciego sezonu w NBA i chcę, żeby każda drużyna wiedziała, że Lonzo nie przedłuży kontraktu z Lakers, ale przejdzie do tego zespołu, który przygarnie od razu całą trójkę. To mój plan.

Lonzo gra swoją najlepszą koszykówkę u boku brata. Czemu nie – jest świetnym strzelcem, grają na różnych pozycjach. Widzieliście co się działo, gdy grali razem.

[…]

Nie musimy przechodzić przez żaden Draft. Po prostu podpiszcie Gelo, gdy będzie wolnym agentem. Nie musicie dawać mu 15 milionów  za sezon – dajcie mu milion za trzy lata. Chłopaki zarabiają tyle poza parkietem, że odpuszczą sobie te drobne.

[…]

Co jest lepsze niż trzech braci Ball razem? Wielka Trójka. Prawdziwa Wielka Trójka.

Lakers mają team-option na ostatni rok kontraktu Lonzo (2020/2021). Nawet jeśli obie strony nie dogadają się, co do nowych warunków kontraktu, Ball zostanie zastrzeżonym wolnym agentem, co oznacza, że klub będzie mógł wyrównać każdą ofertę złożoną swojemu rozgrywającemu.

Ostatni mecz w barwach Lakers, Lonzo rozegrał dokładnie miesiąc temu. Od tamtej pory zmaga się z kontuzją kolana. Pod znakiem zapytania stoi jego występ w meczu Rising Stars podczas All-Star Weekend. Wczoraj 20-latek wziął udział w treningu, nie jest jednak jeszcze dopuszczany nawet do wewnętrznych gier.

Czytaj także: Donovan Mitchell jak…Wilt Chamberlain?