GOAT. Te cztery litery wzbudzają najwięcej kontrowersji w koszykarskim środowisku, odkąd Michael Jordan przeszedł na emeryturę, a o tron pozostawiony przez niego bili się Kobe Bryant, LeBron James, czy Golden State Warriors jako całość. To właśnie pokonanie tej całości sprawiło, że James jest postrzegany jako najlepszy koszykarz w historii. Przynajmniej – według niego samego.

 

W najnowszym odcinku programu More Than an Athlete, LeBron rozmawiał m.in. o Finałach 2016. Wypowiedział przy tym znamienne słowa, które nie mogły przejść bez echa.

[Te Finały] zrobiły ze mnie najlepszego zawodnika w historii. Tak się czuję. Byłem bardzo, bardzo podekscytowany zdobyciem dla Cleveland pierwszego tytułu od 52 lat. To było ekscytujące. Moja pierwsza fala emocji – wszyscy widzieli, jak płakałem – dotyczyła właśnie tych 52 lat, podczas których Cleveland się nie liczyło. Po chwili zatrzymałem się i przyznałem: Ten pierścień sprawił, że jesteś najlepszym koszykarzem w historii. Wszyscy mówili tylko o tym, że Warriors to najlepsza drużyna w historii koszykówki. Najlepsza jaką kiedykolwiek skompletowano. Kiedy wróciliśmy [z 1-3], zrobiliśmy to w takim stylu, że pomyślałem sobie: Dokonałeś czegoś wielkiego. To był jeden z niewielu razy w mojej karierze, kiedy pomyślałem sobie coś takiego. Nie miałem nawet czasu żeby usiąść i o tym pomyśleć, ale to był właśnie ten moment.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Kilka dni temu, przy okazji meczu z Charlotte Hornets, nie mogło zabraknąć tematu Michaela Jordana. James przyznał wtedy, że kontynuuje jego dzieło.

MJ zaczął w 84′ i sprawił, że NBA stała się ligą znaną na całym świecie. Igrzyska w Barcelonie potwierdziły, że był najlepszym sportowcem na świecie, by dokonać czegoś takiego. MJ i David Stern sprawili, że liga jest dziś taka jak jest – goście tacy jak Adam Silver i ja staramy się to kontynuować.

Dyskusję na temat GOAT’a może lepiej zostawić w spokoju.

fot. Ezra Shaw/Getty Images
Czytaj także: Nick Young zwolniony przez Nuggets!