Rajon Rondo już zaczyna kampanię motywującą całą drużynę przed startem sezonu. Frank Vogel przyznał, że na treningach wypada znakomicie, a sam rozgrywający nie może nachwalić się kolegów z drużyny.

W trakcie wczorajszego Media Day, Rondo nie krył zadowolenia ze sprowadzenia Anthony’ego Davisa, z którym miał okazję grać w Nowym Orleanie:

AD potrafi wszystko. Może kontrolować mecz nawet nie dotykając piłki. Dominuje na tablicach po obu stronach i porusza się dynamicznie, jak nikt na tej pozycji.

Przede wszystkim jest świetnym kolegą z drużyny. Znakomitym słuchaczem. Młoda supergwiazda, która potrafi słuchać tak jak on – to niespotykane. Jest bardzo pokorny. Myślę, że to dzięki jego rodzicom, temu jak został wychowany i w jaki sposób postrzega koszykówkę.

Temat szybko zszedł na współpracę AD z LeBronem, co do której Rondo nie ma żadnych wątpliwości:

Myślę, że o chemię nie ma się co martwić. LeBron to prawdopodobnie najlepszy rozgrywający jakiego widzieliśmy w tej lidze, z jego warunkami fizycznymi i przeglądem pola. Żeby w pełni wykorzystać potencjał AD, niezbędne są właśnie umiejętności i warunki, które posiada LeBron. Trudno będzie ich powstrzymać.

Rondo, który ma już za sobą wspólny sezon z jednym i drugim, może być bezcennym spoiwem dla Lakers. Czy będzie pierwszym rozgrywającym? Frank Vogel póki co nabiera wody w usta i nie zdradza żadnej tajemnicy – nic dziwnego, obóz przygotowawczy dopiero przed nimi. Wiemy na pewno, że Lakers mają sporo do udowodnienia, a James przystąpi do sezonu zmotywowany bardziej, niż kiedykolwiek.

Wyjdzie gotowy do gry. Jest bardzo zdyscyplinowany, sam sobie narzuca reżim treningowy, pracuje nad swoim ciałem. Jest profesjonalistą. Myślę, że zamknie usta wszystkim krytykom. Do dnia dzisiejszego ludzie nie oddają mu należytego szacunku. To jego 17 sezon, a on nadal jest najlepszym zawodnikiem w lidze. Przez całą karierę udowadnia ludziom, że się mylą.

Rajon Rondo i LeBron James to jeden z najciekawszych duetów playmakerów, jakie mieliśmy okazję oglądać w historii tej ligi. Czy drugi sezon w ich wykonaniu będzie spełnieniem tego potencjału?

Grzegorz Kordylas
fot. Harry How/Getty Images
Czytaj także: Harden w Tokio?