Rzeczy w Los Angeles idą w bardzo złym kierunku i wydaje się, że jedyną osobą, która może to naprawić, jest LeBron James. Dotychczas jego drużynom wystarczały jego umiejętności na parkiecie. Widząc niedolę ludzi rządzących klubem, James najwidoczniej postanowił również zająć się formowaniem drużyny.

 

Według Briana Windhorsta z ESPN, James odzywał się już do Kawhi Leonarda i Jimmy Butlera namawiając ich do dołączenia do Lakers. Jak było naprawdę wiedzą tylko sami zawodnicy, nie jest to jednak pierwszy przypadek, kiedy LeBron na własną rękę stara się ściągnąć do siebie którąś z gwiazd.

Takie praktyki są oczywiście w NBA nielegalne. Zarówno Butler jak i Leonard mogą zrezygnować z opcji zawodnika na sezon 19/20 i stać się wolnymi agentami, jednak  w trakcie rzekomych rozmów nadal byli (są) zawodnikami swoich klubów, a według zasad ligi ,,żaden zawodnik, trener, ani osoba ze sztabu nie może zachęcać zawodnika, którego obejmuje kontrakt, by grał dla jego drużyny”.

W trakcie dwóch ostatnich sezonów Lakers dwukrotnie otrzymali $50 000 grzywny za kontaktowanie się, lub namawianie za pośrednictwem mediów Paula George’a i Giannisa Antetokounmpo.

Gdyby jednak plotki okazały się prawdą i któryś z nich miałby dołączyć do Lakers – który bardziej by pasował?

fot. Frank Gunn
Czytaj także: Durant poza pierwszą piątką All-NBA!