Era LeBrona Jamesa w Los Angeles może się skończyć, zanim na dobre się zaczęła? Tak twierdzi Bill Plaschke z Los Angeles Times.

 

Według źródeł bliskich zawodnikowi (i dziennikarzowi), LeBron może poważnie rozważać opuszczenie klubu, jeśli Lakers tego lata nie dokonają znaczących wzmocnień. Przypomnijmy, że w trakcie sezonu niemal cały skład wystawiony był na listę transferową, m.in. w rozmowach z New Orleans Pelicans, co koniec końców doprowadziło do zepsucia atmosfery w zespole.

W trakcie podcastu na antenie ESPN Radio, Bill Plaschke zapewniał:

Słyszałem, że jeśli Lakers zawiodą w okienku transferowym i nie dokonają znaczących wymian, będą mieli spory problem, by zatrzymać LeBrona.

Po raz pierwszy usłyszałem o tym wczoraj. Ktoś bardzo bliski LeBronowi powiedział mi, że jeśli to zepsują, James prędzej czy później powie Spadam stąd, albo Zabierzcie mnie stąd.

Jak bardzo jest to prawdopodobne? Z jednej strony – Lakers mają sporo argumentów, by zawojować rynek transferowy. Historia pełna sukcesów, wielkie miasto, sporo młodych zawodników na wymianę, #4 pick w Drafcie, miejsce na maksymalny kontrakt. Kolejny rok marazmu mógłby być dla 4-krotnego MVP bardzo frustrujący.

Z drugiej – jeszcze w kwietniu James zaprzeczał wszelkim doniesieniom, jakoby miał być z klubem w złych stosunkach. Zrobił to w typowy dla siebie sposób – prosto z klubowej siłowni:

Kogo widzielibyście w LA u boku LeBrona?

fot. Yong Teck Lim/Getty Images
Czytaj także: DeRozan: Zostałem poświęcony dla dobra Raptors!