Nie ma w tym żadnej tajemnicy, że posada Luke’a Waltona to obecnie najgorętsze krzesełko w NBA. Wymagający kibice, organizacja przyzwyczajona do sukcesów i najlepszy zawodnik na świecie w składzie. Nic dziwnego, że w ostatnim czasie pojawiło się sporo doniesień, które mogą napawać trenera Lakers niepokojem.

 

Lakers wygrali tylko 4 z 10 spotkań na rozpoczęcie sezonu, a dziś nie mieli zbyt wiele powodzenia w meczu z Raptors grającymi bez Kawhi Leonarda.

Przed pojedynkiem z podopiecznymi Nicka Nurse’a, LeBron James przyznał, że do trenera Waltona ma spory kredyt zaufania i nie widzi powodu, dla którego Luke miałby bać się o swoją posadę.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Oczywiście, że fajnie jest wygrywać i to jest najważniejsze. Słuchajcie, sztab szkoleniowy uczy nas jak grać razem i wygrywać spotkania – to do nas należy wykonywanie tego planu.

Luke powinien mniej martwić się o to, co dzieje się na zewnątrz. My również. Jestem ostatnią osobą, którą należy pytać o analizę lub coś w tym stylu. To dla mnie nieistotne. Liczy się tylko to, co dzieje się w szatni.

Wypowiedź Jamesa miała związek z niedawnymi doniesieniami, wedle których Magic Johnson zwołał spotkanie, na którym dał do zrozumienia, że nie jest zadowolony nie tyle z wyników, co strategii zespołu.

Kilka dni temu podawaliśmy informację, że to właśnie Walton typowany jest przez amerykańskich bukmacherów jako ten, który…najszybciej straci pracę.

Co na to trener Lakers?

Jak Wy oceniacie pracę Waltona po 3 tygodniach sezonu?

fot. Getty Images
Czytaj także: Booker zamienia się w Kobego i wygrywa mecz!