Nick Collison po piętnastu latach gry dla Oklahomy City Thunder i Seattle SuperSonics, po rozgrywkach 2017/2018 zdecydował się odłożyć buty na kołek. To koniec kariery wielkiego profesjonalisty.

 

Seattle SuperSonics wybarli Nicka Collisona z 12. numerem w drafcie 2003. Od tamtego momentu pozostał lojalny drużynie, która na niego postawiła. Spędził pięć sezonów w Seattle, a następnie przeniósł się razem z drużyną do Oklahomy, gdzie rozegrał kolejne 10 lat. Nie zdobył mistrzostwa, ale był częścią wielkich zespołów z Kevinem Durantem, Jamesem Hardenem i Russellem Westbrookiem. Trenerzy na każdym kroku podkreślali ogromny profesjonalizm weterana.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Jego emerytura oznacza, że w lidze pozostaje tylko dwóch zawodników, którzy grali dla Seattle – Kevin Durant i Jeff Green.

– Zaczynałem w zimnych małych halach w Iowa, a skończyłem grając prawie tysiąc meczów w najlepszej lidze świata. Miałem niesamowitą serię i jestem bardzo dumny ze swojej kariery. Nadszedł czas, by odejść, dlatego kończę swoją profesjonalną grę w kosza – mówi Collison.

Nick Collison zaledwie rok temu, po czternastu latach w lidze, po raz pierwszy trafił na rynek wolnych agentów. Wówczas postanowił, że na kolejny rok zostanie w Oklahomie. Przypuszczano, że prędzej czy później zdecyduje się zakończyć karierę. W ostatnich sezonach pełnił już tylko rolę weterana pomagającego w pracy z młodszymi zawodnikami. Niewykluczone, że zostanie w Thunder jako pomocnik sztabu.

Zobacz także: Howard krytykuje Westbrooka
fot. Mark J. Rebilas
Michał Kajzerek
@mkajzerek