To oznacza koniec rozgrywek 2018/2019 dla Johna Walla, który po spotkaniu ze specjalistą zdecydował się poddać zabiegowi. Ten wykluczy go z gry na resztę bieżącego sezonu.

 

John Wall już od paru lat narzekał na ból lewej stopy. W ostatnim czasie problem się nasilił, więc zawodnik postanowił skonsultować się w tej sprawie. U zawodnika zdiagnozowano odpryski kości oraz deformację Haglunda, więc operacja jest konieczna, by raz na zawsze problemów się pozbyć. Tym bardziej, że lekarze podreperują również ścięgno Achillesa. Wkrótce zawodnik wyląduje na stole, a czas jego powrotu do zdrowia to mniej więcej sześć/osiem miesięcy.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

To oznacza, że Wall powinien być gotowy do gry na start rozgrywek 2019/2020, gdy w życie wchodzi jego nowy 5-letni kontrakt za 170 milionów dolarów. Wizards z bilansem 14-23 walczą o ósemkę wschodu, ale przed nimi nie lada wyzwanie. Wiele osób przekreśliło już bieżący sezon i myśli o kolejnym. Bradley Beal i spółka nie mają jednak zamiaru składać broni. Kto wie – może bez absorbującego Johna Walla złapią więcej regularności? W bieżących rozgrywkach John zagrał dla Wizards 32 mecze, w trakcie których notował na swoje konto średnio 20,7 punktu, 8,7 asysty i 3,6 zbiórki trafiając 44,4 FG% oraz 30,2 3PT%.

Zobacz także: Świetny Murray!
fot. Jonathan Newton / The Washington Post
Michał Kajzerek
@mkajzerek