Damian Lillard jest jedną z gwiazd, która wzięła udział w projekcie LeBrona Jamesa. Zawodnik Portland Trail Blazers zdradził, że jego rola nie będzie wyłącznie epizodyczna. Coraz bardziej nie możemy się doczekać.

Wszystko wskazuje na to, że Space Jam swoją premierę będzie miał w 2021 roku. Nie możemy zakładać, że studio wyrobi się z wszystkim już w 2020. Według wstępnych ustaleń, film wejdzie do kin niemal dokładnie za dwa lata, bo 16 lipca 2021 roku. To oznacza, że ekipa będzie filmować zarówno w trakcie tego off-season, jak i kolejnego. Jedną z gwiazd filmu będzie Damian Lillard. Zawodnik Portland Trail Blazers przyznał, że specjalnie do tego przedsięwzięcia zgolił brodę.

– To było coś innego. Wiecie, że zawsze miałem twarz dziecka, więc specjalnie przez sześć miesięcy zapuszczałem brodę. Potem przyjechałem na plan i kazali mi się ogolić do animacji. Dlatego właśnie w ten sposób teraz wyglądam. Spędzałem na planie po 15 godzin. Przyjeżdżałem o 6:00 rano i kończyliśmy o 21:00 – przyznaje Lillard. – Nigdy nie przypuszczałem, że będę częścią czegoś tak wielkiego. Myślę, że to będzie wspaniały projekt – dodaje.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Poza Lillardem do projektu zostali zaproszeni Anthony Davis, Klay Thompson, Diana Taurasi, Nneka Ogwumike oraz rzecz jasna odtwórca głównej roli – LeBron James.

Zobacz także: Zapomnijcie o Zionie
fot. ESPN
Michał Kajzerek
@mkajzerek