Nie Spurs, nie Timberwolves, nie Pelicans – to podopieczni Terry’ego Stottsa wysunęli się na czołówkę peletonu, który, choć na dogonienie Warriors i Rockets nie ma już raczej szans, walczy o jak najkorzystniejszą pozycję przed Play Offs.

 

Jeszcze do niedawna czołówką Konferencji Zachodniej mogła pochwalić się najdłuższymi seriami zwycięstw. Dziś polegli zarówno Rockets, Pelicans, jak i Warriors i najdłuższą serią wygranych w lidze mają na koncie Damian Lillard i spółka.

W dziewięciu ostatnich meczach Trail Blazers pokonali m.in. dwukrotnie Golden State Warriors, raz Thunder i raz Timberwolves. Podczas serii zwycięstw, która rozpoczęła się jeszcze przed Weekendem Gwiazd, Damian Lillard rzuca średnio 32,5 punktu. Jeśli ktokolwiek w ostatnich latach chce za wszelką cenę pokazać, że z jego drużyną trzeba się liczyć, to właśnie on. Zapytany o postawę całej drużyny po dzisiejszym zwycięstwie z Golden State powiedział krótko: We’re the real deal. 

Wiele może zmienić się do 11. kwietnia w tabeli Konferencji Zachodniej. Choć na chwilę obecną Blazers są trzecią siłą w tabeli, zaledwie 5 porażek może sprawić, że znajdą się na 10. miejscu. Jest o co walczyć przez następny miesiąc.

Czy jednak Trail Blazers to drużyna, której tegoroczne potęgi w postaci Rockets i Warriors powinny się bać? Rok w rok faza play-offs bezlitośnie obnaża braki w drużynie Terry’ego Stottsa. O ile fenomenalne występy Lillarda i McColluma robią wrażenie w sezonie regularnym, wyłączenie jednego z nich w 7-meczowej serii sprawia, że cała drużyna zaczyna mieć ogromne kłopoty. W 4 ostatnich sezonach Blazers za każdym razem awansowali do play-offs, jednak nigdy nie wyszli dalej, niż poza drugą rundę. Kiedy w sezonie 2014/2015 po raz pierwszy od 16 lat zajęli pierwsze miejsce w swojej dywizji, Grizzlies odesłali ich z kwitkiem w pięciu meczach pierwszej rundy.

Lillard i spółka zostawiają serce na boisku, a ich gra nie może się nie podobać, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że średnia wieku całej drużyny nie przekracza 25 lat. W pierwszej dziesiątce tabeli Zachodu nie ma zespołu z młodszym stażem.

Czy Blazers to naprawdę real deal na Zachodzie?

 

Grzegorz Kordylas
fot. Craig Mitchelldyer-USA TODAY Sports
Czytaj także: Koniec serii Houston Rockets!