Przed sezonem były spore obawy o to, jak będzie wyglądać ofensywna Utah Jazz bez Gordona Haywarda i de facto bez graczy, którzy w kluczowych momentach mogliby wziąć odpowiedzialność za siebie. Poprzedniej nocy nie było takiego problemu.

 

W poprzednim sezonie Utah Jazz byli jedną z najbardziej zdyscyplinowanych drużyn w lidze. Po obu stronach parkietu. Elastyczny atak, odpowiednio reagujący na przewagi i twarda obrona. W trakcie przygotowań do kolejnego sezonu, trener Quin Snyder mógł być pewny tylko tego drugiego. Niestety w międzyczasie z powodu kontuzji wyleciał Rudy Gobert, co dodatkowo osłabiło zespół. Poprzedniej nocy zmierzyli się na własnym parkiecie z Milwaukee Bucks. Tym razem coś zaskoczyło i Jazz zdobyli aż 121 punktów trafiając na znakomitej skuteczności 57% z gry i 56% za trzy.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

W całym meczu Jazzmani trafili aż osiemnaście trójek! To rzecz jasna rekord sezonu. A najlepiej w całym towarzystwie czuł się pierwszoroczniak Jazz – Donovan Mitchell, który w czwartej kwarcie trafił znakomitego lay-upa po spin-movie na Giannisie Antetokounmpo. Debiutant skończył mecz mając na swoim koncie 24 punkty (9/16 FG, 6/10 3PT), 4 zbiórki, 4 asysty i 2 przechwyty. Ofensywnie zespół Snydera tak dobrze nie wyglądał od początku sezonu. Bucks starają się dbać o to, jak wyglądają w obronie, ale tej nocy po prostu nie mieli odpowiedzi na wpadające rzuty rywala. Trafili na zły dzień.

– Kiedy zrobiłem na nim ten spin-move, uśmiechnąłem się lekko pod nosem, bo to gracz kalibru All-Star i zawsze fajnie zrobić coś takiego na zawodniku tej klasy. […] To niesamowity gracz, oglądałem go już w ostatnich latach. Dominuje w niesamowity sposób – mówił Mitchell na temat Giannisa Antetokounmpo.

Ciekawostką jest fakt, że to już siódme zwycięstwo z rzędu Jazz przeciwko Bucks. Najwyraźniej Syndera znalazł sposób na zespół Kidda. Mecz rozstrzygnął się w zasadzie pod koniec trzeciej kwarty, którą gospodarze zamknęli runem 8:0. W finałowej odsłonie Jazzmani spokojnie odprowadzili mecz do końca. 27 oczek i 13 zbiórek wspomnianego Giannisa Antetokounmpo.

Zobacz także: Przerwa na żądanie
fot. Reinhold Matay
Michał Kajzerek
@mkajzerek