DeMar DeRozan i LaMarcus Aldridge stają się jedną z najbardziej niezawodnych broni na zachodzie. Trener Gregg Popovich znalazł rozwiązanie, które satysfakcjonuje obu graczy i przynosi to efekty w postaci ważnych dla San Antonio Spurs zwycięstw.

 

Po zwycięstwie z Detroit Pistons 119:107 poprzedniej nocy, San Antonio Spurs z bilansem 24-17 są 6. drużyną zachodniej konferencji i zbudowali sobie relatywnie komfortową przewagę nad rywalami goniącymi za najlepszą ósemką. To bardzo dobre wieści, które wskazują na to, że pomysły Gregga Popovicha zaczynają kiełkować. Szczególnie dobrze w systemie Spurs wyglądają DeMar DeRozan i LaMarcus Aldridge. Panowie dobijają do nowych standardów współpracy i wspólnie prowadzą Spurs do kolejnych zwycięstw. To bardzo budujące przed play-offami, które na zachodzie zapowiadają się w tym sezonie szczególnie ciekawie.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Mecz z Pistons mimo wszystko nie był tak bezproblemowy. W pierwszej kwarcie Spurs popełnili kilka “błędów w myśleniu”, jak stwierdził Bryn Forbes, dlatego w pewnym momencie Pop wziął dwa czasy w obrębie 14 sekund. Drugą kwartę goście wygrali 34:20 przejmując prowadzenie i już go w drugiej połowie nie oddając. Aldridge zanotował na swoje konto 25 punktów (9/12 FG, 7/8 FT), 6 zbiórek, 2 asysty i blok, natomiast DeRozan dołożył kolejne 26 oczek (12/21 FG, 2/2 FT), 7 zbiórek, 9 asyst, 2 przechwyty i 2 bloki. W grze DeMara widać znacznie więcej wszechstronności. Z uwagi na problemy z jedynką w rotacji SAS, All-Star wziął na siebie dodatkowe obowiązki związane z rozgrywaniem i radzi sobie nadzwyczaj dobrze.

Zobacz także: Koniec rządów Thibsa
fot. Darren Abate, FRE / Associated Press
Michał Kajzerek
@mkajzerek