To może być wielki sezon tego zawodnika. Giannis Antetokounmpo latem zyskał dodatkowych siedem kilogramów i na obozie Milwaukee Bucks prezentował znakomitą formę. Potwierdził to na otwarcie sezonu.

 

Milwaukee Bucks zepsuli pierwszy mecz w TD Garden odświeżonym Boston Celtics. To już druga porażka drużyny Brada Stevensa na otwarcie sezonu. W międzyczasie Gordon Hayward przeszedł operację i według jego agenta – powrót w tym sezonie jest mało prawdopodobny. Zespół na razie jednak nie chce się na ten temat wypowiadać. W międzyczasie C’s zagrali słabe spotkanie przeciwko Bucks i pozwolili rozkręcić się zawodnikowi, który w tym roku może dołączyć do wyścigu po MVP. Giannis Antetokounmpo był bezlitosny i rozegrał znakomite spotkanie będące dobrą zapowiedzią tego, co nadchodzi.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Obrona Celtics nie miała pojęcia, jak sobie poradzić z Antetokounmpo. Grek rozegrał mecz, który w świetny sposób podkreślił jego wszechstronność. W jednej z ostatnich akcji zaatakował obręcz, ale zamiast kończyć nad Jaysonem Tatumem, rozrzucił piłkę na obwód i Matthew Dellavedova przypieczętował wygraną Bucks rzutem z dystansu. Giannis dojrzewa i szybko uczy się tego, że sam ostatecznie nie będzie w stanie odnieść sukcesu. Niemniej Bucks w dużej mierze są w tym sezonie skazani na jego łaskę. Przeciwko C’s zanotował 37 punktów (13/22 FG, 11/13 FT), 13 zbiórek, 3 asysty i 3 przechwyty.

Kluczowy dla zwycięstwa gości był run 11:1 w czwartej kwarcie. Jason Kidd nie ukrywał swojego zadowolenia ze zdrowego podejścia do gry Giannisa. Kolejnym krokiem w jego rozwoju będzie również wypracowanie zaufania do kolegów z drużyny. 37 punktów i 13 zbiórek to tylko jedna z wielu kolejnych nocy, w których Antetokounmpo po prostu wykorzystuje swój talent i warunki fizyczne. Bardzo słabe zawody rozegrał Kyrie Irving. Nowy lider Celtics oddał 25 rzutów, a skończył z zaledwie 17 punktami. Dla drużyny i fanów z Bostonu to naprawdę koszmarny początek rozgrywek.

Zobacz także: Świetna forma Walla i Gortata
fot. Jeff Hanisch
Michał Kajzerek
@mkajzerek