– Nie byliśmy w stanie go powstrzymać, próbowaliśmy wszystkiego – trener Erik Spoelstra jest ostatnim, który musiał użyć tych słów po występie Paula George’a. Lider Oklahomy City Thunder był absolutnie bezlitosny dla Miami Heat.

 

Ważne info: Aby treści na MVP Magazyn pozostały darmowe, jak zapewne zdążyłeś/zdążyłaś zauważyć, testujemy pewną zmianę. Od dziś dostęp do artykułu otrzymasz po odpowiedzeniu na jedno proste pytanie. Jeśli wolisz wersję naszego magazynu bez reklam – możesz wspomóc nasze działania symboliczną kwotą za subskrypcję. Liczymy też na Twoją opinię w kwestii nowego rozwiązania. Dziękujemy!

To bez wątpienia sezon, w którym Paul George potwierdza, że jego nazwiska powinno być w gronie kandydatów do nagrody MVP. Ma rzecz jasna sporą konkurencję, ale regularnością i spektakularnością bez wątpienia zasłużył na to, by wymienić go jednym tchem obok Jamesa Hardena i Giannisa Antetokounmpo. Poprzedniej nocy Thunder gościli w Miami i w gruncie rzecz mecz po prostu się odbył. Ekipa Billy’ego Donovana szybko załatwiła swoją sprawę i do końca kontrolował wydarzenia na parkiecie. To siódma wygrana z rzędu OKC – obecnie najdłuższa seria. Po wszystkim Dwyane Wade postanowił podarować swoją koszulkę zawodnikowi meczu.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Paul George skończył zawody mając na swoim koncie 43 punkty (14/23 FG, 10/16 3PT, 5/6 FT), 7 zbiórek, 5 asyst i 2 przechwyty. Trener Spoelstra przyznał, że to jeden z najlepszych ofensywnych występów, jakie widział w bieżących rozgrywkach. Grę PG13 ogląda się z najwyższą przyjemnością. Jest w niej sporo płynności podobnej do tej Kobego Bryanta. To nie powinno jednak nikogo dziwić, bo właśnie w oparciu o przykład tego gracza George modulował swój styl. Poprzedniej nocy otrzymał także pomóc od dwóch rozgrywających. Russell Westbrook zanotował kolejne triple-double – 14 oczek, 12 zbiórek i 14 asyst, a z ławki 28 punktów (11/13 FG, 4/6 3PT) zapewnił Dennis Schroder.

Zobacz także: Duet marzeń?
fot. Getty Images
Michał Kajzerek
@mkajzerek