Co za noc dla drugoroczniaka Sacramento Kings. Zespół Dave’a Joergera jest jedną z największych niespodzianek początku sezonu. Poprzedniej nocy urządzili sobie prawdziwą ucztę znęcając się nad Atlantą Hawks. Triple-double zanotował De’Aaron Fox.

 

Sacramento Kings nie grają jak Sacramento Kings. Zazwyczaj drużyna była niezdyscyplinowana i brakowało jej na parkiecie samokontroli. Grali koszykówkę, która nie mogła przynieść nic dobrego, głównie przez dziwnie dobierane nazwiska w rotacji. Jednak początek sezonu 2018/2019 jest dla nich czymś zupełnie nowym. Dave Joerger najwyraźniej dotarł do głów swoich młodych zawodników i wpoił im styl, który przynosi zwycięstwa. Poprzedniej nocy Kings absolutnie przejechali się po Atlancie Hawks wygrywając 146:115. Mają bilans 6-3! Na tle swoich kolegów wyróżniał się drugoroczniak, wobec którego w Sac-Town mają bardzo duże oczekiwania.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

De’Aaron Fox wchodził rok temu do ligi jako perspektywiczny play-maker. Miał całkiem niezły pierwszy sezon, ale jego gra odsłoniła wiele braków, więc czekało go sporo pracy, by nadrobić zaległości. Dotychczasowe mecze bieżących rozgrywek pokazują, że Fox obrał odpowiednią drogę. Poprzedniej nocy Hawks nie mieli pojęcia, jak go zatrzymać. W 34 minuty na parkiecie zanotował na swoje konto 31 punktów (9/13 FG, 3/4 3PT, 10/11 FT), 10 zbiórek oraz 15 asyst. To pierwsze triple-double w jego karierze. Co ciekawe, jest najmłodszym graczem w historii z 30-15-10. Rok starsi od niego byli Magic Johnson i Michael Jordan. Natomiast w dziewięciu meczach rozgrywek notował średnio 17,5 punktu, 3,9 zbiórki i 6,9 asysty. Zatem progres widać, jak na dłoni.

Zobacz także: Najlepsze przebrania
fot. Ethan Miller/Getty Images
Michał Kajzerek
@mkajzerek