LeBron James docenia wielkość, a Luka Doncić gra naprawdę wielką koszykówkę. Los Angeles Lakers ograli poprzedniej nocy Dallas Mavericks i zrobili to dopiero po dodatkowych pięciu minutach. Słoweniec nie chciał odpuścić.

Druga połowa tego meczu była świętem koszykówki zwieńczonym wielkim rzutem na dogrywkę Danny’ego Greena. Dodatkowe 5 minut było już dominacją, która nie nawiązała do rywalizacji poprzednich 24 minut, ale to nadal było wielkie widowisko zakończone wygraną 119:110 Jeziorowców. LeBron James i Luka Doncić skończyli zawody mając triple-double na swoich kontach. LBJ nie ukrywał po meczu wielkiego podziwu z postawy młodego lidera Mavs. Luka z kolei nie ukrywa, że James zawsze był dla niego ogromną inspiracją. Możliwość starcia z nim w tak konkurencyjnym środowisku i stworzenie takiego zaciętego widowiska było dla Luki bez wątpienia spełnieniem marzeń.

Trener Rick Carlisle wziął na siebie odpowiedzialność za błąd Mavs z ostatniej akcji czwartej kwarty, gdy ekipa prowadząc 3 punktami mogła faulować. Zamiast tego pozwolili wejść Jamesowi do środka i rozrzucić piłkę do Greena, który złapał, poprawił się i przeciął siatkę. LBJ skończył mecz mając na koncie 39 punktów (13/23 FG, 4/9 3PT), 12 zbiórek, 16 asyst i 4 przechwyty. Doncić skontrował go 31 oczkami (10/23 FG, 4/9 3PT), 13 zbiórkami i 15 asystami. Dla Lakers 31 oczek z 28 rzutów dołożył Anthony Davis. Ponadto zadebiutował Kyle Kuzma i w trakcie swoich 19 minut dopisał 9 oczek i 3 zbiórki. Ekipa z LA odniosła czwarte zwycięstwo z rzędu.

Zobacz także: Towns i Embiid poznali wyrok
fot. Ronald Martinez/Getty Images
Michał Kajzerek
@mkajzerek