James Harden okres pre-season otworzył z przytupem, całkowicie rozjeżdżając sparingpartnera z Szanghaju. Lider Houston Rockets miał sporo zabawy i zakończył spotkanie z triple-double rozdając aż 17 asyst.

Spotkanie Houston Rockets z Szanghaj Sharsk było jedynym poprzedniej nocy. Ekipa z Teksasu otworzyła więc okres pre-season i rozbiła drużynę, której filarami są Donatas Motiejunas i James Nunnally. Łotysz zanotował na swoje konto 27 punktów, 11 zbiórek i 3 asysty, drugi dołożył 16 oczek, 7 zbiórek i 3 asysty. Ekipa z Szanghaju rzecz jasna bez najmniejszych szans w tym starciu. Nie grał z kolei Russell Westbrook. W Houston podjęli decyzję, że nie skorzystają z pomocy swojego nowego rozgrywającego. Russ odzyskuje pełnie sił w kolanie, na którym miał drobny zabieg, więc Rockets nie czują potrzeby nadwyrężać go na tym etapie.

Clint Capela w 19 minut zanotował 25 punktów i 10 zbiórek, z ławki po 21 oczek dołożyli od siebie Gerald Green i Chris Clemons. Show skradł James Harden, do czego zdążył nas przyzwyczaić. Znakomicie się bawił na parkiecie pokazując nowe sztuczki i rozdając podania jak ciasteczka na szkolnej imprezie. Potrzebował zaledwie 21 minut, by zapisać na swoje konto triple-double 10 oczek, 12 zbiórek i 17 asyst. Jakiś czas temu w sieci pojawiło się wideo nowego jumpera, nad którym Harden pracował latem. Już przeciwko Sharks postanowił go zaprezentować…

Zobacz także: Ile LBJ-a w pre-season?
fot. Troy Taormina-USA TODAY Sports
Michał Kajzerek
@mkajzerek