Oklahoma City Thunder przejechała się po młodszych kolegach z Sacramento i gra duetu Paul George – Russell Westbrook była absolutnie znakomita. Z taką efektywnością OKC może myśleć o zdetronizowaniu Golden State Warriors.

 

W dwóch poprzednich meczach przeciwko Sacramento Kings, Oklahoma City Thunder w zbyt dużej mierze skupiła się na rzutach za trzy punkty, co rywal był w stanie obrócić na własną korzyść. Trener Billy Donovan wyciągnął wnioski i na mecz nr trzy pomiędzy drużynami, zalecił swoim zawodnikom przeniesienie gry do środka. W efekcie OKC mieli najlepsze w sezonie 66 zbiórek i wygrali w pomalowanym 60:40. Po drugiej kwarcie, którą goście wygrali 35:19, na parkiet wracali z 19-punktową przewagą. Kings pod koniec trzeciej kwarty zeszli do -10, ale to wszystko, na co było ich tej nocy stać. OKC zamknęli mecz wygraną finałową dwunastką i w całym meczu 132:113.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Wśród gwiazd były dwie, które postanowiły podejść do młodzieży z Sac-Town bezlitośnie. Russell Westbrook skończył zawody z triple-double 19 punktów (8/19 FG), 11 zbiórek, 17 asyst i 6 przechwytów(!), a Paul George zapewnił od siebie 43 oczka (15/27 FG, 4/8 3PT, 9/10 FT), 12 zbiórek oraz 7 asyst. Z tak grającą dwójką liderów, żadna drużyna w lidze nie ma większych szans. To jest dokładnie to, czego OKC potrzebują na regularnym poziomie, by naprawdę stać się ekipą gotową do walki o mistrzostwo. Kibice nie powinni jednak wpadać w hurraoptymizm. Thunder są zespołem różnych okresów i można się spodziewać, że jeszcze przyjdzie załamanie formy.

Zobacz także: MJ w czołówce najbogatszych
fot. Chuck Barton
Michał Kajzerek
@mkajzerek