Przez całe lato pracował nad rzutem za trzy. Podobnie jak kilka lat temu Blake Griffin, Aaron Gordon nie chciał być przez swoich rywali postrzegany wyłącznie jako maszynka do wsadzania. Poprzedniej nocy potwierdził, że zrobił ogromny postęp.

 

Orlando Magic weszli w sezon trzema zwycięstwami w czterech meczach. Frank Vogel moze być zatem usatysfakcjonowany. Zespół oparł swoją koszykówkę na przenoszeniu piłki i szybkim poruszaniu się po parkiecie. Aaron Gordon nie grał w dwóch ostatnich meczach z powodu kontuzji kostki. Wrócił na pojedynek z Brooklyn Nets i postanowił go wziąć dla siebie. Nie wszystkim się to podobało, ale silny skrzydłowy szybko potwierdził, że wie co robi dominując w izolacjach i grożąc swoim rzutem z dystansu. Zanotował 41 punktów (14/18 FG, 5/5 3PT, 8/8 FT), 14 zbiórek i 2 asyst.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

– Cieszymy się ze zwycięstwa, ale musimy wyciągnąć z tego meczu lekcję. Nie możemy porzucać naszego stylu skupionego na dzieleniu się piłką i skupiać wyłącznie na izolacjach i akcjach pick-and-roll. Naszym głównym atutem jest przenoszenie piłki i poruszanie się na parkiecie i w zasadzie czekaliśmy trzy kwarty, by do tego wrócić – przyznał po meczu Evan Fournier.

Gordon złamał po drodze kilka zagrywek i przyspieszał posiadania zamykaniem akcji rzutem w jej pierwszych sekundach. Jednak liczby w tym wypadku bronią się same za siebie. Rzut za trzy zawodnika stał się częścią jego arsenału i rywale muszą go uwzględniać, przy każdym kolejnym spotkaniu z Orlando Magic. 41 punktów to rzecz jasna carrer-high wychowanka Arizony.

Na 36 sekund przed końcem Aaron trafił najważniejszą trójkę meczu. Brooklyn Nets spudłowali dwie próby, które mogły dla nich uratować pojedynek i w ten sposób Magic są 3-1 na starcie rozgrywek. Mimo że to drużyny walczące o play-offy na wschodzie, poziom starcia był naprawdę dobry. 28 oczek (9/15 FG, 2/5 3PT, 8/8 FT), 6 zbiórek, 4 asysty i 3 przechwyty dołożył Evan Fournier. Początek wskazywał na znakomitą noc D’Angelo Russella, ale po trafieniu czterech pierwszych prób z dystansu, nowy ofensywny lider Nets całkowicie ostygł i skończył z 9/24 FG i 29 punktami. Nieregularna gra to jak dotąd definicja jego kariery.

Zobacz także: O co chodzi z rzutem Fultza?
Michał Kajzerek
@mkajzerek