Ponad rok temu Nikola Jokić zapisał na swoje konto pierwsze triple-double w karierze. Historyczne dla kariery zawodnika wydarzenie miało miejsce w BMO Harris Bradley Center – domu Milwaukeee Bucks. Poprzedniej nocy wysoki zrobił to ponownie.

 

Poprzedniej nocy NBA zaszczyciła nas tylko dwoma meczami. Pierwszy z nich nie zawarł w sobie nawet grama defensywy. Denver Nuggets pokonali Milwaukee Bucks 134:123 po BARDZO ofensywnym meczu. Ekipa z Kolorado trafiała na 60% skuteczności za trzy i dobiła 24 trójek. Zabrakło im jednej do wyrównania ligowego rekordu. Khris Middleton – jeden z najlepszych obrońców w obozie Bucks, mówił po wszystkim, że gospodarze nie potrafili poradzić sobie z tempem narzuconym przez rywala. To prawda, Nuggets zagrali bardzo ładny mecz pod kątem dzielenia się piłką, szukania otwartych pozycji i oddawania dobrych rzutów. Rozdali 36 asyst.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Szczególnie dobrze wyglądał Nikola Jokić. Serb rozegrał jeden z najlepszych meczów w swojej karierze, notując triple-double już w drugiej kwarcie! Według ESPN – nikt tego nie zrobił tak szybko w przekroju ostatnich 20 lat. Zanotował 30 punktów (11/14 FG, 3/3 3PT, 5/5 FT), 15 zbiórek, 17 asyst, 2 bloki i… 8 strat. Fenomenalny występ jednego z najwszechstronniejszych graczy w lidze. Odpowiedzieć próbował mu Giannis Antetokounmpo, również kończąc zawody z triple-double – 36 oczek (14/21 FG, 7/12 FT), 11 zbiórek, 13 asyst i 3 bloki zawodnika. Panowie stworzyli wspólnie znakomite widowisko. Ich bezpośrednie pojedynki mogą być ozdobą ligi w kolejnych latach.

Zobacz także: Jakie wsady chcielibyśmy zobaczyć?
@mkajzerek
Michał Kajzerek