Co Ci Cleveland Cavaliers zrobiliby bez swojego lidera? LeBron James postanowił przejąć mecz przeciwko Denver Nuggets w ostatnich minutach i po raz kolejny w tym sezonie samotnie przesądził o zwycięstwie swojego zespołu.

 

To był ciekawy mecz, na dobrym poziomie, który Cleveland Cavaliers kontrolowali przez prawie trzy kwarty. Dopiero w ostatnich minutach trzeciej odsłony run 11:0 Denver Nuggets pozwolił im zmniejszyć stratę do 2 punktów i przez całą czwartą kwartę ekipy wymieniały się ciosami. Na 2:42 przed końcem, przy stanie 104:102 dla gości z Ohio, LBJ całkowicie przejął mecz w zasadzie rozstrzygając go w dwóch kolejnych posiadaniach. Najpierw z lewego skrzydła wjechał do środka i skończył akcję 2+1 (spudłował jednak rzut wolny), a chwilę później zamiast powtórzyć manewr, postanowił oddać trójkę z tego samego miejsca.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Ale Nuggets się nie poddali i dwa trafienia z linii wolnych Nikoli Jokicia zredukowały stratę Nuggets do 3 punktów na 30 sekund przed końcem. Ponownie jednak nadziei rywala pozbawił James trafiając za dwa punkty, gdy na zegarze pozostało 10 sekund. Lider mistrzów wschodu zdobył 9 ostatnich punktów swojej drużyny i skończył mecz z dorobkiem 39 punktów (15/25 FG, 5/8 3PT), 8 zbiórek, 10 asyst. To bardzo cenne wyjazdowe zwycięstwo na trudnym terenie. W Kolorado każdy musi pokonać dodatkową trudność w postaci nieco innego mikroklimatu. Cavs pozostają na 3. miejscu w konferencji, ale na plecach mają Wizards, Pacers i Sixers.

Zobacz także: NBA potępiła Bulls
fot. David Richard
@mkajzerek
Michał Kajzerek