Jeśli szukacie na dzisiaj koszykówki, która zwali was z nóg, koniecznie zobaczcie starcie pomiędzy Oklahomą City Thunder i San Antonio Spurs, które potrzebowało dodatkowych 10 minut dramatycznej akcji i wielkiego występu LaMarcusa Aldridge’a.

 

Nigdy wcześniej San Antonio Spurs Gregga Popovicha nie zdobyli w meczu 154 punktów. To ciekawe, bo zespół odkuł się po nocy, w której przegrał z Memphis Grizzlies notując zaledwie 86 oczek. Tutaj doliczamy dwie dogrywki, niemniej ostateczny wynik spotkania robi wrażenie. Po 58 minutach akcji, zespół z Teksasu pokonał Russella Westbrooka i spółkę 154:147. Dla Oklahomy City Thunder to naprawdę gorzka pigułka do przełknięcia. Spurs zbudowali kilkupunktową przewagę pod koniec pierwszej kwarty i trzymali się jej aż na zegarze pozostało sześć minut do końca regulaminowego czasu. Steven Adams zapewnił wtedy swojej drużynie remis trafiając na 114:114.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

O pierwszą dogrywkę zadbał Jerami Grant trafiając lay-upa na 5,6 sekundy przed końcem finałowej 12-stki. DeMar DeRozan spudłował rzut na zwycięstwo. W trakcie pierwszych pięciu minut ekipy szły cios za cios. Na 25 sekund przed końcem Steven Adams wsadził po podaniu Russella. Ponownie to DeRozan nie trafił rzutu na zwycięstwo. Na drugą część więcej sił zachowali gospodarze, którym w końcu udało się zbudować przewagę po punktach LaMarcusa Aldridge’a, Derricka White’a i DeRozana. Na 40 sekund przed końcem Paul George zmniejszył stratę OKC do 2 oczek (146:148). Faulowany w kolejnej akcji LMA trafił dwa wolne. O zwycięstwie SAS przesądził ostatecznie przechwyt White’a po złym podaniu Terrence’a Fergusona.

Aldridge rozegrał mecz życia notując na swoje konto 56 punktów (20/33 FG, 16/16 FT), 9 zbiórek, 4 asysty oraz 4 bloki. Spurs mieli w tym meczu serię czternastu trafionych trójek z rzędu! Warto także wyróżnić linijkę Westbrooka, który do 24 punktów dołożył wręcz niewyobrażalne 24 asysty!

Zobacz także: TVP 1 pokaże mecz Polaków

fot. Soobum Im
Michał Kajzerek
@mkajzerek