Po raz pierwszy w swojej karierze LeBron James opuszczał parkiet, bo tak zdecydował sędzia. Liderowi Cleveland Cavaliers w trzeciej kwarcie puściły nerwy, ale ten dzień należał przede wszystkim do Kevina Love’a.

 

Cleveland Cavaliers zaczynają przypominać zespół, jakim mieli być od startu rozgrywek. Tyronn Lue i LeBron James mieli rację uspokajając koszykarskie środowisko i zapewniając, że z czasem dla drużyny wszystko się unormuje. Poprzedniej nocy Cavs pokonali na własnym parkiecie Miami Heat na pewnym etapie budując aż 27 punktową przewagę. To dziewiąta wygrana z rzędu mistrzów wschodu. W tabeli konferencji gonią Detroit Pistons oraz Boston Celtics. Przeciwko Heat swój najlepszy mecz w sezonie rozegrał silny skrzydłowy drużyny – Kevin Love. To on był dla Cavs kluczową przewagą.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

W samej pierwszej kwarcie Love rzucił 22 punkty. Gospodarze bardzo szybko objęli dwucyfrowe prowadzenie, które trzymali do samego końca rywalizacji. W trzeciej kwarcie, przy +23 dla zespołu z Cleveland, LeBron James wjechał na kosz i czuł, że został uderzony przez Jamesa Johnsona. Sędzia postanowił jednak nie reagować. James stracił cierpliwość i przypuścił werbalny atak. Był do tego stopnia agresywny, że sędzia postanowił uspokoić LBJ-a odesłaniem go do szatni. Pierwszy raz w karierze LeBron został wyrzucony z parkietu. Sędzia Kane Fitzgerald tłumaczył po wszystkim, że od początku meczu James sobie grabił. W końcu przekroczył granicę, którą Fitzgerald był w stanie znieść.

– Jestem jednym z liderów ligi w punktach z pomalowanego. Wjeżdżam tak często, jak często mogę, ale wszyscy teraz chcą zrobić ze mnie strzelca. Ja nie jestem strzelcem – tłumaczy James. – Oglądam wiele meczów i widzę, jak często na linię rzutów wolnych wędrują strzelcy – dodaje skarżąc się niebezpośrednio na pracę sędziów.

Love skończył mecz z dorobkiem 38 punktów (10/16 FG, 4/8 3PT, 14/17 FT), 9 zbiórek, 2 asysty i 2 przechwytów. Z ławki dużo dobrej energii dostarczył Dwyane Wade dokładając od siebie 17 oczek (8/16 FG), 5 zbiórek, 4 asysty i 2 przechwyty. Heat na żadnym etapie meczu nie zbliżyli się do Cavaliers na tyle, by stanowić poważne zagrożenie. Po stronie gości z Florydy wyróżniali się Dion Waiters – 21 punktów (8/19 FG), 7 asyst oraz pierwszoroczniak Bam Adebayo – 19 oczek (7/7 FG), 6 zbiórek, 2 asysty.

Zobacz także: Uraz Griffina
fot. Tony Dejak
Michał Kajzerek
@mkajzerek