Dallas Mavericks wygrali dziewięć z ostatnich jedenastu meczów i po problemach początku sezonu, teraz sprawiają wrażenie gotowych do walki o play-offy. Poprzedniej nocy ekipa Luki Doncicia na własnym parkiecie podejmowała Portland Trail Blazers.

 

Zespół z Teksasu potrzebował kilku dobrych tygodni, by znaleźć dla siebie odpowiednią formułę. Gdy już to zrobił, wygrywa seriami. Poprzedniej nocy do Dallas przyjechali będący w małym kryzysie Portland Trail Blazers, którzy dobrze sezon zaczęli, ale ostatnio mają spore problemy z wygrywaniem. Mavs szybko zbudowali dwucyfrowe prowadzenie i starali się kontrolować wydarzenia na parkiecie. Damian Lillard zdobył 25 ze swoich 33 oczek w drugiej połowie, ale jego samotna ambitna walka nie przynosiła żadnego rezultatu. Po trzech kwartach Mavs prowadzili 14 punktami i w czwartej dobili rywala runem 10:0, który w ostatecznym rozrachunku dał gospodarzom zwycięstwo 111:102.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Luka Doncić wrócił do gry po drobnych problemach. NBA wybrała go najlepszym debiutantem zachodniej konferencji za początek sezonu. W wieku 19 lat jest najlepszym punktującym swojej drużyny i drugim najlepiej zbierającym i asystującym. W 32 minuty starcia z Blazers zanotował na swoje konto 21 punktów (6/14 FG, 2/4 3PT), 9 zbiórek oraz 3 asysty. Od początku rozgrywek toniemy w pochwałach dla młodego Słoweńca i to się najprawdopodobniej nie zmieni. Najbardziej fascynujące jest w tym wszystkim to, że jego koszykarski prime-time przyjdzie mniej więcej w sezonie 2027/2028.

Zobacz także: Amerykanie jadą na MŚ
fot. Mark J. Rebilas-USA TODAY Sports
Michał Kajzerek
@mkajzerek