Wbrew pierwotnym zapowiedziom, Carmelo Anthony w pierwszym meczu pre-season swojej drużyny wyszedł w pierwszej piątce, a Eric Gordon funkcjonował jako tzw. sixth-man. Niewykluczone, że panowie powalczą o miejsce w S5.

 

Doświadczony Anthony miał mieć spory problem z tym, że ktoś myśli, iż zgodzi się grać jako zawodnik rezerwowy. Jednak po podpisaniu kontraktu z Houston Rockets twierdził, iż jest gotów zrobić to, co będzie konieczne by zespół odnosił zwycięstwa. Rox w swoim pierwszym meczu fazy pre-season zagrali z Memphis Grizzlies ostatecznie rzucając obronie z Tennessee 131 punktów. Najlepszym graczem na parkiecie był w pełni zdrowy Chris Paul, który zanotował 22 oczka (6/12 FG, 5/6 3PT), 9 asyst i 5 przechwytów. Melo z kolei wyglądał tak, jakby próbował się dopasować, grając przede wszystkim skutecznie.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Włączenie go do składu obok Chris Paula i Jamesa Hardena będzie bardzo karkołomne. Poprzedni sezon pokazał, że jego gra obok dwóch All-Starów nie zapewnia produktywności, na jaką liczy trener. Melo musi więc znaleźć sposób na to, jak uciszyć swoje ego i zdać sobie sprawę, że dwoma najważniejszymi koszykarzami w rotacji jest dwójka z obwodu, on natomiast stał się ich wing-manem, wspomagającym wtedy, kiedy istnieje taka potrzeba. Poprzedniej nocy zagrał 23 minuty i zanotował 13 punktów (4/8 FG, 3/6 3PT), 4 zbiórki i 2 przechwyty. W pewnym momencie przeprosił ławkę rezerwowych, gdy zrobił pompkę i zamiast rzucać za trzy oddał próbę z dalekiego półdystansu.

Zobacz także: Zapowiedź sezonu Charlotte Hornets
fot. Ethan Miller
Michał Kajzerek
@mkajzerek