Po raz pierwszy w tym sezonie Golden State Warriors przegrali dwa mecze z rzędu. Paul George i Russell Westbrook wygrali bezpośrednią rywalizację pomiędzy nimi i duetem Kevin Durant – Stephen Curry. Mistrzowie zmęczeni? Na to wygląda.

 

Oklahoma City Thunder 20-punktowym zwycięstwem nad Golden State Warriors, przerwała serię czterech porażek z rzędu! Dla Golden State Warriors to trzecia przegrana w ostatnich czterech meczach. Steve Kerr mówił kilka dni temu, że jego drużyna jest zmęczona. Zmęczona i wkurzona, bo sędziowie graczom Warriors wręczyli aż pięć przewinień technicznych. Na 8 minut przed końcem, z parkietu został wyrzucony Draymond Green. W całym meczu GSW trafili tylko osiem trójek. Durant skończył z dorobkiem 33 punktów i był jedyną postacią składu Steve’a Kerra, która nie zasłużyła na pomeczową burę. Stephen Curry dołożył 21 oczek (2/9 3PT). Warriors nie byli w stanie odpowiedzieć na intensywność, jaką narzucił przeciwnik.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Thunder po nieco gorszym okresie, chcieli się odkuć w meczu z rywalem absolutnego topu. W pierwszej kwarcie rzucili 42 punkty i wyszli na 12-punktowe prowadzenie. Warriors nie byli w stanie się do nich zbliżyć. Paul George skończył mecz z dorobkiem 38 punktów (11/23 FG, 6/11 3PT), 5 zbiórek, 3 asysty i 6 przechwytów. Natomiast Russell Westbrook dołożył od siebie kolejne 34 punkty (13/26 FG, 2/5 3PT), 9 zbiórek i 9 asyst. Mecz bardzo szybko przestał być rywalizacją i stał się ograniczaniem strat i ochroną przed całkowitym blamażem. Rzadko się zdarza, by kibice mistrzów opuszczali budynek w połowie czwartej kwarty.

Zobacz także: Celtics -20
fot. Chuck Barton
@mkajzerek
Michał Kajzerek