Lider Oklahomy City Thunder jest w znakomitej formie. To jednak nie wystarczyło poprzedniej nocy, by ograć na wyjeździe New Orleans Pelicans. OKC zatem zaliczyli niespodziewaną porażkę i to po absolutnie genialnym meczu Russella Westbrooka.

 

W meczu, w którym Anthony Davis nabawił się urazu ramienia (naprawdę nie wiemy, czy powinniśmy traktować to wszystko poważnie), Julius Randle przejął stery i poprowadził New Orleans Pelicans do domowego zwycięstwa nad obecnie jedną z najgroźniejszych drużyn w lidze. W ostatnich minutach Randle trafił trzy kluczowe rzuty i Pels wygrali 131:122, a on skończył noc z dorobkiem 33 punktów (11/21 FG, 2/3 3PT, 9/12 FT), 11 zbiórek, 6 asyst, przechwytu i bloku. W ten sposób odebrał noc Russellowi Westbrookowi, który dwoił się i troił, by zrobić dla swojej drużyny przewagę.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Davis kontuzji nabawił się przy próbie bloku na Nerlensie Noelu. Do szatni schodził trzymając się za ramię. Uraz może oznaczać, że wysoki nie zagra w Meczu Gwiazd, ale nie powinniśmy być szczególnie zdziwieni, jeśli cudownie wyzdrowieje. Nie byłaby to najbardziej podła sztuczka wymyślona przez niego i jego agenta. Westbrook tymczasem ma bal i w trakcie All-Star Game będzie celował w MVP. Kolejna noc i kolejne triple-double tym razem po 44 punktach (18/30 FG, 4/12 3PT, 4/4 FT), 14 zbiórkach, 11 asystach, przechwycie i 2 blokach. Thunder zabrakło w tym meczu skuteczności drugiego lidera. Paul George tylko 3/17 z dystansu.

Zobacz także: Giannis nie do powstrzymania?
fot. NBA
Michał Kajzerek
@mkajzerek