Julius Randle jest największym zwycięzcą całej sytuacji z Anthonym Davisem. Młody zawodnik stał się ofensywnym liderem New Orleans Pelicans i wielokrotnie sam decyduje o zwycięstwach swojej drużyny. Tak było w starciu z Utah Jazz poprzedniej nocy.

 

Jazzmani kilka razy wychodzili na wysokie prowadzenie, ale za każdym razem napotykali na opór New Orleans Pelicans. Ekipa Alvina Gentry’ego nie ma zamiaru się poddawać bez względu na wszystko. W finałowej kwarcie Pels zagrali znakomitą defensywę i przełożyli to na skuteczność w ataku, co poskutkowało przebiciem się przez mur, jaki postawili goście. W finałowej kwarcie ekipa z Luizjany nie korzystała z Anthony’ego Davisa, który został całkowicie odsunięty na boczny tor. W trakcie ostatnich ośmiu minut spotkania Jazzmani trafiali do kosza tylko trzy razy. Run 22:2 Pels załatwił sprawę. Ostatecznie wygrali 115:112.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Julius Randle był wyróżniającą się postacią. Jego trafienia rozpoczęły pościg i konsekwentnie pozwalały Pelicans obracać losy tego spotkania. To jego trafienie dało Pels prowadzenie 111:105. Jazz jednak nie mieli zamiaru składać broni i odpowiedzieli na to runem 6:0. Lay-up Donovana Mitchella przywrócił gospodarzy na prowadzenie. Wszystko wskazywało na interesującą końcówkę. Najpierw lay-upa trafił Elfird Payton, a w kolejnym posiadaniu faulowany Randle nie pomylił się z linii wolnych, przypieczętowując wygraną. Randle zanotował na swoje konto 30 punktów (10/23 FG, 10/12 FT), 8 zbiórek, 5 asyst, 2 przechwyty oraz blok. Kolejne 30 oczek (12/23 FG, 4/7 3PT) i 4 asysty Holidaya.

Zobacz także: Coach Walton na wylocie?
fot. Will Newton/Getty Images
Michał Kajzerek
@mkajzerek