Nie bez powodu kibice zaczęli skandować MVP, MVP w kierunku Nikoli Jokicia. Lider Denver Nuggets rozegrał fantastyczne spotkanie przeciwko Oklahomie City Thunder, która przecież goni czołową dwójkę w tabeli zachodniej konferencji.

 

To było jedno z lepiej zapowiadających się spotkań poprzedniego dnia z NBA. Denver Nuggets cały czas gonią Golden State Warriors i w tym samym czasie próbują się zdystansować od Oklahomy City Thunder. Zatem starcie poprzedniej nocy miało kluczowe znaczenie. W konsekwencji Bryłki wygrały piąty mecz z rzędu i dziewiąty na własnym parkiecie. Podopieczni trenera Mike’a Malone’a potwierdzają, że ich miejsce w tabeli zachodu nie jest przypadkowe i w play-offach mogą sprawić sporą niespodziankę, gdy dojdzie do finałowej rywalizacji z Golden State Warriors. Oklahoma postawiła się dopiero w końcówce.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Thunder podkręcili swoją defensywę i doprowadzili do interesującej końcówki. Na 6 minut przed końcem było 97:97. Ekipy jeszcze przez chwilę wymieniały się ciosami, ale kombinacja Jokić – Murray pomogła Nuggets odzyskać przewagę. Nikola w ostatnich sekundach meczu trafił 5/6 z linii wolnych i zabezpieczył zwycięstwo swojego zespołu 121:112. Lider Bryłek skończył mecz mając na swoim koncie 36 punktów (11/25 FG, 4/7 3PT, 10/13 FT), 9 zbiórek, 10 asyst i blok. Dla obu ekip było to dobre przetarcie przed rozpoczęciem play-offów. Niewykluczone, że dojdzie do rywalizacji obu ekip, co z pewnością stworzyłoby pasjonujące widowisko.

Zobacz także: LAC uhonorują Jokicia
fot. Tom Szczerbowski-USA TODAY Sports
Michał Kajzerek
@mkajzerek