Pierwszy raz w tym sezonie Oklahoma City Thunder zagrała bez swojego lidera – Russella Westbrooka. Zespół ustalił, że rozgrywający dostanie dodatkowy dzień odpoczynku przed zbliżającą się pierwszą rundą play-offów. Victor Oladipo przejął lejce.

 

Oklahoma pojechała do Minneapolis w zasadzie tylko po to, by dokończyć rundę zasadniczą. Spośród wszystkich ekip, które grały dzisiaj mecze, zespół Thunder był jednym z dwóch, które mają przed sobą grę w play-offach NBA. Dlatego za nami noc, w której koszykówka była pozbawiona elementu ekscytacji. Ale nie w Minnesocie, gdzie miejscowi Wolves bronili parkiet przed Thunder i ich nowym liderem. Victor Oladipo przejął obowiązki Russella Westbrooka i rozegrał bardzo dobre zawody, przedstawiając sobie i swojemu trenerowi bardzo obiecujący obrazek przed rozpoczęciem najważniejszej fazy sezonu dla Thunder.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Thunder dobrze weszli w ten mecz, prowadząc po pierwszych 12 minutach 33:16. W drugiej kwarcie kontrolowali przewagę, ale ich entuzjazm wyraźnie zmalał. Po wyjściu z szatni Wolves zrobili 29:15 i doprowadzili do wyrównania, co przywróciło starciu nieco więcej ognia. Na 25 sekund przed końcem był remis 98:98. Piłka należała do gości. Oladipo ustawił się na szczycie, przekozłował na lewe skrzydło mimo twardej obrony rywala i ustawił się przed Rickym Rubio. Zrobił jeszcze parę kozłów i ustawiając się na dalekim półdystansie, odpalił sprzed twarzy Ricky’ego Rubio. Piłka przecięła siatkę na 6,3 sekundy przed końcem.

Wolves mieli wystarczająco dużo czasu, by doprowadzić do dogrywki lub wygrać mecz rzutem za trzy punkty. Andrew Wiggins przymierzył z daleka, ale jego próba okazała się nieskuteczna. Oladipo skończył noc mając na koncie 20 punktów (8/16 FG, 1/5 3PT, 3/3 FT), 9 zbiórek, 6 asyst i… 8 strat. Powroty nie są łatwe. Victor od bardzo dawna nie miał aż tylu obowiązków na piłce. Tymczasem przed Thunder ostatni mecz sezonu regularnego. Przed własną publicznością zagrają z Denver Nuggets. Nadal nie ma pewności, czy Westbrook w tym spotkaniu zagra.

Zobacz także: Nagroda pocieszenia Russella
fot. Mark D. Smith
Michał Kajzerek
@mkajzerek