Dla wysokiego Miami Heat to ma być sezon, w którym udowodni tkwiący w nim ciągle potencjał. W zeszłym roku trener Erik Spoelstra rzadko na Whiteside’a stawiał, co wynikało głównie z tego, że wysoki nie potrafił się przystosować.

 

Miami Heat otworzyli rozgrywki przedsezonowe meczem z San Antonio Spurs. Dla ekipy z Teksasu również było to pierwsze starcie pre-season, a co za tym idzie debiut w koszulce SAS DeMara DeRozana (7 punktów w 18 minut). Jak na sparingowy charakter pojedynku, zespoły postanowiły dostarczyć sobie trochę rozrywki i szły cios za cios do samego końca. Ostatecznie Heat musieli uznać wyższość Spurs przegrywając 100:104. Erik Spoelstra ma jednak powody do optymizmu, zwłaszcza obserwując formę Hassana Whiteside’a, który był najskuteczniejszym koszykarzem na parkiecie w tym spotkaniu.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Środkowy wrócił do łask swojego szkoleniowca i w rozgrywkach 2018/2019 postara się potwierdzić, iż jest jednym z najlepszych centrów w NBA. Przeciwko Spurs zagrał 23 minuty, w trakcie których zanotował 20 punktów (8/10 FG, 1/1 3PT), 13 zbiórek, 2 przechwyty oraz 2 bloki. To bardzo konkretna linijka w tak ograniczonym czasie. Można się spodziewać, że Hassan będzie znacznie częściej próbował swoich sił z dystansu, by dostarczyć ofensywie zespołu dodatkowy element egzekucji. Przede wszystkim jednak Whiteside musi pokazać dojrzałość emocjonalną. Tego zabrakło w zeszłym roku.

Zobacz także: Liga ukarze Smitha za tatuaż?
fot. Steve Mitchell
Michał Kajzerek
@mkajzerek