Toronto Raptors gościli poprzedniej nocy Utah Jazz, czyli jednego z najbardziej niewygodnych rywali zachodniej konferencji. Jazz swoją defensywą potrafią niezwykle uprzykrzyć życie, ale sposób na ich metody znalazł Kawhi Leonard.

 

Nick Nurse przyznał po meczu, że od dawna czekał na ten moment. Na moment, w którym Kawhi Leonard po prostu przejmuje mecz i zapewnia wszystkim znakomite widowisko. Toronto Raptors gonią Milwaukee Bucks w tabeli wschodniej konferencji, dlatego szczególnie zależy im na serii zwycięstw. Po wygranej z Chicago Bulls gościli u siebie Utah Jazz. Zadanie było tym bardziej trudne, że Raptors grali bez Kyle’a Lowry’ego, który ma problemy z plecami i bez Jonasa Valanciunasa, który leczy kontuzjowany palec. Jazz prowadzili po pierwszej połowie 2 punktami, ale dobra seria gospodarzy zaraz na starcie trzeciej kwarty pozwoliła im objąć 12-punktowe prowadzenie po trzech szybkich trójkach.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

W czwartą odsłonę spotkania Raps wchodzili z wynikiem 95:85. Na 4 minuty przed końcem Jazz zeszli do -4, ale trafienia niezawodnego Leonarda pozwoliły ekipie z Toronto zachować zwycięstwo. Kawhi skończył mecz z dorobkiem 45 punktów (16/22 FG, 13/17 FT), 6 zbiórek i asysty. To jego nowy rekord punktowy w karierze. Dopiero po raz trzeci w swojej przygodzie z najlepszą ligą świata przekroczył granicę 40 oczek. W trzeciej kwarcie zapewnił Raptors 19 punktów, co było kluczowym momentem starcia. Z dużą przyjemnością ogląda się tak spokojnego i zdecydowanego wychowanka San Diego. Raptors mają problemy, więc potrzebują stałego źródła mocy. 28 oczek i 10 zbiórek dołożył grający przełomowy sezon Pascal Siakam.

A już kolejny mecz Raptors zagrają w… San Antonio.

Zobacz także: Najlepszy zawodnik 2018 roku?
fot. Mark Blinch/NBAE via Getty Images
Michał Kajzerek
@mkajzerek