Brandon Jennings podpisał z Milwaukee Bucks 10-dniowy kontrakt i już w swoim pierwszym meczu dla drużyny był bardzo bliski triple-double! To powrót zawodnika do drużyny, która wybrała go w drafcie.

 

Brandon Jennings w Wisconsin postara się udowodnić, że ma wystarczająco dużo talentu do gry w NBA. Miał wiele dobrych momentów, ale przerywały je kontuzje, które powodowały, że wartość zawodnika automatycznie spadała. Poprzedniej nocy rozegrał dla Bucks swój pierwszy mecz od powrotu. To właśnie w Milwaukee Jennings debiutował. Dostał szansę na odbudowanie, ale tylko i wyłącznie na 10-dniowym kontrakcie. Jeśli się sprawdzi, a debiut miał obiecujący, to zapewne dostanie drugi 10-dniowy kontrakt. Po dwóch zespół może albo gracza podpisać na resztę sezonu, albo wypuścić z rotacji. Zatem Jennings ma o co walczyć. W starciu z Memphis Grizzlies przyczynił się do osiemnastej porażki z rzędu rywala.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Jennings dostał od trenera Joe Prunty’ego 24 minuty i w tym czasie zawodnik zanotował na swoje konto 16 punktów (5/9 FG, 3/6 3PT), 8 zbiórek i 12 asyst. Zabrakło mu tylko dwóch piłek do triple-double. To naprawdę imponujący występ biorąc pod uwagę długą przerwę zawodnika, zwłaszcza przerwę od gry na poziomie NBA. Z tym że trafił na rywala, który generalnie nie stwarza w obronie wiele zagrożenia. Memphis Grizzlies poddali sezon i w rotacji jest wielu młodych graczy, którzy walczą o swoją przyszłość w lidze. Doświadczony Jennings był dla nich absolutnie bezlitosny. Czekamy na to, co wydarzy się dalej.

Zobacz także: Spurs poza ósemką!
fot. Ron Turenne
@mkajzerek
Michał Kajzerek