Rywale Milwaukee Bucks muszą pamiętać, że Mike Budenholzer dysponuje czymś znacznie więcej niż potencjał Giannisa Antetokounmpo. Dobra forma Khrisa Middletona na parę tygodni przed play-offami jest ciekawym sygnałem dla trenera.

 

Ekipa z Wisconsin rozgrywa de facto sezon, jakiego nikt się po niej nie spodziewał. Pewnym była ich walka o przewagę parkietu, ale oni od kilku miesięcy trzymają się szczytu wschodniej konferencji i nie złapali w zasadzie żadnej większej zadyszki. Mają cztery mecze przewagi nad drugimi w tabeli Toronto Raptors i są jedyną drużyną w lidze, która nie przegrała minimum 20 meczów w bieżących rozgrywkach. Poprzedniej nocy rozprawili się na własnym parkiecie z Los Angeles Clippers. Jednak radość ze zwycięstwa zepsuła nieco kontuzja Antetokounmpo. Giannis ponownie narzekał na kostkę, z którą walczy od dwóch tygodni. Niewykluczone, że zostanie odsunięty od kolejnych starć.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

To jednak bardzo niebezpieczna zabawa, bo Bucks nie chcą tracić rytmu, dlatego potrzebują całej rotacji zdrowej. Tak czy inaczej muszą dać Giannisowi odpocząć. Poprzedniej nocy z wielu ofensywnych obowiązków wyręczył go Khris Middleton. Gospodarze wygrali 128:118 przerywając serię sześciu wygranych z rzędu Clippers. Rzucający obrońca zanotował na swoje konto 39 punktów (16/25 FG, 4/7 3PT), 9 zbiórek, 5 asyst i przechwyt. Khris to gracz o ogromnym potencjale do wykorzystania. W tym sezonie jednak często był przykrywany przez kolegów, których również stać na wielkie występy. W play-offach będzie asem w talii trener Budenholzera.

Zobacz także: NBA w Paryżu
fot. Jeff Hanisch
Michał Kajzerek
@mkajzerek