Naprzeciw siebie stanęły drużyny, które mogą spotkać się również w którejś z rund play-offów. Niewykluczone, że już w pierwszej. Indiana Pacers przed meczem miała nad Washington Wizards kluczową przewagę. Ekipie z DC udało się odwrócić kolejność.

 

W walkę o trzecie i czwarte miejsce, czyli dwie pozycje gwarantujące przewagę parkietu, wmieszanych jest kilka ekip. Spore szanse mają właśnie Pacers i Wizards. Po ostatnim starciu, ekipy z Indiany i Waszyngtony zrównały się bilansem i są na 4. miejscu w tabeli wschodniej konferencji. Z tym że faktycznie 4. miejsce należy do Wiz, ponieważ ekipa Marcina Gortata wygrała bezpośrednią rywalizację. W trzech meczach rozegranych między zespołami w ramach sezonu regularnego, Wizards wygrywali dwukrotnie, w tym zwycięstwo poprzedniej nocy, na które złożyła się głównie bardzo dobra gra Gortata oraz Bradleya Beala.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Gospodarze wygrali trzy pierwsze kwarty i zbudowali wysoką przewagę. Goście z Indiany na początku czwartej kwarty zniwelowali ją do 9 punktów, ale Wiz odpowiedzieli runem 7:0. W samej końcówce różnica ponownie zmalała, tym razem do 7 oczek, ale to wszystko na co ekipa Scotta Brooksa przeciwnikowi pozwoliła. Beal zanotował 19 punktów (6/12 FG), 6 asyst, 2 przechwyty. Gortat dołożył 18 oczek (6/8 FG, 6/6 FT), 8 zbiórek i 4 asysty. Po stronie Pacers wyróżniał się Lance Stephenson zapewniając z ławki 25 punktów (10/15 FG), 5 zbiórek i 5 asyst. Na 3. miejsce w tabeli wrócili Cavaliers, którzy ograli Bulls na wyjeździe.

Zobacz także: Boban ma wyskok!
fot. Anthony Gruppuso
@mkajzerek
Michał Kajzerek