To jeden z najlepszych sezonów w historii Denver Nuggets. Poprzedniej nocy musieli podnieść się z kolan, na które niespodziewanie rzucili ich Memphis Grizzlies. Pokazali jednak ogromny charakter i zanotowali jedno z ważniejszych zwycięstw w tym sezonie.

 

Czemu jedno z najważniejszych? Ponieważ wielkie powroty wzmacniają drużynę. Poprzedniej nocy Denver Nuggets przegrywali już 25 punktami, ale zdołali się pozbierać i wytoczyć własne działa. Na 43,9 sekundy przed końcem Will Barton trafił trójkę, która dała Bryłkom pierwsze prowadzenie w meczu. W kolejnej akcji za trzy odpowiedział jednak Justin Holiday, więc goście z Kolorado potrzebowali wyprowadzić jeszcze jeden cios. Ten przyszedł z rąk Nikoli Jokicia, który próbą z dalekiego półdystansu zapewnił Nuggets zwycięstwo. Losy meczu mogli odwrócić jeszcze Kyle Anderson i Mike Conley, ale obaj nie trafili swoich prób. Bryłki wygrały 95:92.

Pamiętajcie, że pod tym linkiem mamy dla Was kod na dodatkowe -20% na Nike.com!

Mimo kolejnych zwycięstw, Nuggets pozostają na 2. miejscu zachodniej konferencji i próbują się utrzymać relatywnie blisko Golden State Warriors. Ekipa mistrzów złapała znakomitą serię, podczas której zbudowała przewagę, choć nadal jest w zasięgu. Ekipa z Kolorada była w stanie wytrzymać tempo narzucone przez mistrzów i cały czas pozostaje w grze o “jedynkę”. Najlepszym punktującym w starciu z Memphis Grizzlies był Nikola Jokić kończąc z dorobkiem 24 punktów (10/20 FG, 1/8 3PT, 3/3 FT), 5 zbiórek, 3 asyst i 4 przechwytów. 20 oczek z 15 rzutów dołożył Will Barton. Przed końcem sezonu ekipa Mike’a Malone’a zmierzy się z Warriors jeszcze dwa razy.

Zobacz także: C’s nie grają na miarę oczekiwań
fot. Tom Szczerbowski-USA TODAY Sports
Michał Kajzerek
@mkajzerek