Fani New Orleans Pelicans będą po pierwszym zwycięstwie swojego zespołu niezdrowo podekscytowani. Mają rzecz jasna takie prawo, bo Pels w Houston zagrali z Rockets i rozjechali rywala dzięki współpracy dwójki wysokich graczy.

 

Dla fanów fantasy Anthony Davis może być jednym z największych skarbów sezonu 2018/2019. Razem z Nikola Miroticiem otworzył go spuszczając na Houston bombę. Spory szok w Teksasie, ale nie same zwycięstwo New Orleans Pelicans dziwi. Zaskakujące są także rozmiary tej porażki. Pels zagrali bardzo skutecznie, dobrze przesuwając piłkę w ataku i pilnując dyscypliny w obronie. W Houston z kolei brakowało przede wszystkim komunikacji. Atak Pels dostał wiele prezentów w postaci łatwych punktów po błędach w przesuwaniu i przekazywaniu. Pels objęli prowadzenie w pierwszej kwarcie meczu i nie wypuścili go do samego końca ostatecznie wygrywając 131:112.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

Davis zanotował na swoje konto 32 punkty (13/21 FG), 16 zbiórek, 8 asyst, 3 przechwyty i 3 bloki. Rockets zabrakło w obronie gracza gotowego choć trochę mu poprzeszkadzać. To będzie problem wielu rywali Pelicans. Wyróżnić trzeba również Nikolę Miroticia. Skrzydłowy w trakcie pre-season oszczędzał zdrowie, by na starcie sezonu regularnego uderzyć pełną parą. Był zabójczo skuteczny zapewniając 30 oczek (11/20 FG, 6/8 3PT), 10 zbiórek oraz 3 asysty. Alvin Gentry miał sporo powodów do zadowolenia po tym spotkaniu. James Harden odpowiedział 18 punktami, 9 zbiórkami i 10 asystami, tylko 3/10 z gry Anthony’ego, który zgodnie z zapowiedziami wychodzi jako rezerwowy.

Zobacz także: LBJ chwali się buzzerem
fot. Stacy Revere/Getty Images
Michał Kajzerek
@mkajzerek