James Harden jest w trakcie historycznej serii i prowadzi Houston Rockets po kolejnych szczeblach zachodniej konferencji. Kto wie, ekipa ma jeszcze szansę powalczyć o najwyższą lokatę przed zakończeniem sezonu regularnego.

 

Houston Rockets odzyskali to, co mieli w poprzednim sezonie, a czego tak bardzo im brakowało w pierwszej połowie obecnego. Ich tempo gry wymaga specjalnego rytmu i konieczności podejmowania szybkich i przy tym dobrych decyzji. To niezwykle trudne, choć może się wydawać, że grają relatywnie prostą koszykówkę. Kluczem do tego wszystkiego jest rzecz jasna James Harden, który swoją osobą skupia uwagę całej defensywy. To on otwiera pozycje i to jemu koledzy rozciągają parkiet, by mógł rozbijać zarówno pierwszą, jak i drugą linię obrony. Poprzedniej nocy Rockets na własnym parkiecie zdemolowali Cleveland Cavaliers.

SPRAWDŹ AKTUALNE KODY RABATOWE NA DUŻERABATY.PL

James Harden jest pierwszym graczem w historii ligi, który zanotował triple-double i zdobył 40 oczek w poniżej 30 minut. Zrobił to dokładnie w 29, a na koncie miał 43 punkty (12/24 FG, 8/16 3PT, 11/11 FT), 10 zbiórek, 12 asyst, 2 przechwyty i 2 bloki całkowicie odpuszczając grę w czwartej kwarcie meczu. Rockets rozbili Cavaliers 141:113. To piętnasty mecz z rzędu Hardena, w którym notuje co najmniej 30 punktów. Cały czas musi samodzielnie prowadzić drużynę pod nieobecność Chrisa Paula i super rezerwowego – Erica Gordona. Na CP3 zespół poczeka jeszcze mniej więcej trzy tygodnie.

Zobacz także: Ten Jokić to genialny jest
fot. Troy Taormina-USA TODAY Sports
Michał Kajzerek
@mkajzerek