Dość niespodziewanie, Boston Celtics przegrali na własnym parkiecie z Orlando Magic, dla których jest to trzecie zwycięstwo w ostatnich dwudziestu meczach. Gospodarzom nie pomógł nawet powracający do gry po krótkiej przerwie Kyrie Irving.

 

Rozgrywający Boston Celtics nie zagrał w meczu z Philadelphią 76ers z powodu drobnego urazu barku. Poprzedniej nocy był jednak najlepszym zawodnikiem swojej drużyny podkreślając, że dyskomfort nie sprawia mu już żadnych kłopotów. Jednak mimo wysiłków Irvinga, Celtics skapitulowali po raz trzeci z rzędu. Pozostają mimo wszystko na pierwszym miejscu w konferencji z relatywnie bezpieczną przewagą nad drugimi Toronto Raptors. Niemniej muszą się mieć na baczności, bo ekipa z Kanady prezentuje w tym sezonie wyborną formę. Wschód zrobił się ciekawszy niż mogliśmy oczekiwać.

Zobacz produkty, które wybraliśmy dla Ciebie!

Irving skończył mecz z dorobkiem 40 punktów (14/23 FG, 5/7 3PT, 7/8 FT), 7 zbiórek, 5 asyst i bloku. Jego starania zostały przebite bardzo mocną trzecią kwartą Orlando Magic. Goście wygrali tę 12-stkę 32:12 trafiając na 60% skuteczności. Ekipa z Florydy była bardzo bliska wygranej już w starciu z Cleveland Cavaliers. Tym razem udało im się doprowadzić sprawę do końca. Frank Vogel chwalił swoich zawodników za zaangażowanie i determinację do walki. Sytuacja Magic nie sprzyja, bo są na etapie gruntownej przebudowy, mimo wszystko mają w rotacji kilku graczy, którzy potrafią przesądzić o zwycięstwie.

Od jakiegoś czasu szczególnie dobrze prezentuje się Elfrid Payton. Młody rozgrywający do tej pory nie zapewniał Magic regularności. Brakuje mu doświadczenia. Poza tym wchodził do ligi nie mając rzutu, na którym mógłby oprzeć swoją grę. Notuje w tym sezonie podobne statystyki do tych sprzed roku. Średnio 12,9 punktu, 6,5 asysty. Poprawił jednak skuteczność z dystansu. 39,5% to liczba, która daje mu zielone światło do egzekwowania za trzy. To jego czwarty sezon, ma jeszcze sporo czasu, by wynieść swoją grę na wyższy poziom. Tego z pewnością w Orlando oczekują. W meczu z Boston Celtics zanotował 22 punkty z 16 rzutów.

Zobacz także: “Szybko byśmy odpadli”
fot. Gregory Shamus
Michał Kajzerek
@mkajzerek