W swoim pierwszym sezonie w NBA Lonzo Ball był jednym z wyróżniających się debiutantów, nie ulegało jednak wątpliwości, że nad kilkoma aspektami swojej gry musi jeszcze sporo popracować. Jednym z nich była siła zawodnika, który często nie radził sobie w pojedynkach fizycznych z lepiej przygotowanymi obrońcami.

 

Wszystko wskazuje na to, że do siłowej części treningu najstarszy z braci Ball przyłożył się dość konkretnie. Dowód?

“Grind everyday like it ain’t no tomorrow” – @lilbaby_1

A post shared by Lonzo Ball (@zo) on

Taki wygląd 20-latka to zasługa m.in. Gunnara Petersona, jednego z najlepszych trenerów personalnych w Los Angeles. Portal silverscreenandroll.com przyjrzał się kilka dni temu aspektom, w których Ball mógłby się poprawić, gdyby udało mu się przybrać nieco na masie.

Lonzo to nie jedyny Laker, który tego lata pracuje nad swoją siłą. Nie próżnuje także Kyle Kuzma, który trenował ostatnio z Dwaynem Johnsonem.

Wygląda więc na to, że oprócz żartowania z siebie nawzajem młodzi Lakers mocno przykładają się do roboty.

fot. Lonzo Ball/Instagram
Czytaj także: Kawhi spotkał się z Popovichem!